Szukaj:Słowo(a): z drewna altanki
Witam.
Mam do wykończenia poddasze w altance na działce
i za radą sąsiada i "fachowców" w sklepie materiałów budowlanych
kupiłam folię paroizolacyjną i płyty gipsowe wodoodporne.
Dach jest już zrobiony. Konstrukcja z drewna łaty w poprzek i na to przymocowana
blach trapezowa.
Dla izolacji od wewnątrz przykleiłam płyty styropianowe (gr 3cm)
i od trzech lat zastanawiam się jak to dalej wykończyć.
I właśnie w tym celu mam zamiar dać od wewnątrz folię paroizolacyjna
( czy ważne jest którą stroną kłaść do dach?),
a na to przymocować w/w płyty.
Teraz, gdy zakup materiałów mam już zrobiony, zaczynam wątpić czy ten materiał
jest odpowiedni do altanek, gdzie przecież są inne warunki niż w mieszkaniu.
Czy ja zbyt szybko (i naiwnie) uwierzyła radom co do możliwości takiego
zastosowania płyt gipsowych?

Pozdrawiam Krystyna.

  krycha.vcf
< 1K Pobierz

Nie powinno się montować płyt w pomieszczeniach nie ogrzewanych, narażonych
na stałą wilgoć (a takim niewątpliwe jest altanka). Płyty "zielone" są
odporne na okresowe dziłanie wilgoci - można je stosować w których
wilgotność powietrza okresowo (do 10 godzin) przekracza 85%.
Myślę, że lepszeym rozwiązanie byłyby np. panele PCV.

Arek

Witam.
Mam do wykończenia poddasze w altance na działce
i za radą sąsiada i "fachowców" w sklepie materiałów budowlanych
kupiłam folię paroizolacyjną i płyty gipsowe wodoodporne.
Dach jest już zrobiony. Konstrukcja z drewna łaty w poprzek i na to
przymocowana
blach trapezowa.
Dla izolacji od wewnątrz przykleiłam płyty styropianowe (gr 3cm)
i od trzech lat zastanawiam się jak to dalej wykończyć.
I właśnie w tym celu mam zamiar dać od wewnątrz folię paroizolacyjna
( czy ważne jest którą stroną kłaść do dach?),
a na to przymocować w/w płyty.
Teraz, gdy zakup materiałów mam już zrobiony, zaczynam wątpić czy ten
materiał
jest odpowiedni do altanek, gdzie przecież są inne warunki niż w
mieszkaniu.
Czy ja zbyt szybko (i naiwnie) uwierzyła radom co do możliwości takiego
zastosowania płyt gipsowych?

Pozdrawiam Krystyna.



Powaznie - chyba sie nie uda.
Mniej powaznie - moze z drewna i styropianu?
Zupelnie niepowaznie - widzialem takie, calkiem duzo na dzialkach. Sa
wyprobowane. nazywaja sie altanki.
A.

Witam!

    Poszukuje projektu bardzo taniego, malego domku, koniecznie
wyprobowanego. Domek ma byc parter + poddasze, o minimalnej powierzchni
zabudowy i cenie "pod klucz" poniezej 100kzl.
Szukam rowniez kontaktu z kims kto takie cos budowal.

JT.



Witam!

Zaczałem szukać drewna na altankę ogrodową w swoich okolicach. Składy
proponują mi drewno niewysuszone. Innego nie mają (panie, w suszarni to
suszymy po 40 kubików, inaczej się nie opłaca, pańskie 2 to za mało).
Czy mozna budować altane z mokrego? Czy koniecznie trzeba je wysuszyć (sam
pan wysuszy, po pół roku już będzie ok). Więc czy mam szansę na altanę w tym
roku :(?
Druga sprawa: zabezpieczenie drewna. "Robimy po 120 zł/kubik, ale jak na
altanę to deszcz panu wypłucze, to nadaje się na dachy, lepiej pomalować
czyms" - takie info ze składu drewna dostałem. Czym malować?

pozdr
mee

Witam!

Zaczałem szukać drewna na altankę ogrodową w swoich okolicach. Składy
proponują mi drewno niewysuszone. Innego nie mają (panie, w suszarni to
suszymy po 40 kubików, inaczej się nie opłaca, pańskie 2 to za mało).
Czy mozna budować altane z mokrego? Czy koniecznie trzeba je wysuszyć (sam
pan wysuszy, po pół roku już będzie ok). Więc czy mam szansę na altanę w
tym roku :(?



Ja tez to uslyszalem jak kupywalem drewno na wiezbe. Ale z 3-4 lata temu
kupowalem drewno na altanke i tez bylo prosto z lasu. Sek w tym zeby je
szybko zmontowac zanim przeschnie i sie poskreca. Pozniej juz co najwyzej
pojawia sie peknica.



kupowalem drewno na altanke i tez bylo prosto z lasu. Sek w tym zeby je
szybko zmontowac zanim przeschnie i sie poskreca. Pozniej juz co najwyzej
pojawia sie peknica.



Pękniecia są ładne :-) Czyli tak można, z mokrego? Nie przejmowac się?

pozdr mee

Witam,

deski na te moja nieszczesna altanke nalezalo by
jakos zabezpieczyc. Planuje metode 'moczenia w trocinach',
(dluga, wymaga sporo preparatu, ale gleboko penetrujaca).
Dlatego szukam srodka taniego, ale i skutecznego.

Co polecicie ?

pozdrawiam
pluton


| deski na te moja nieszczesna altanke nalezalo by
| jakos zabezpieczyc. Planuje metode 'moczenia w trocinach',
| (dluga, wymaga sporo preparatu, ale gleboko penetrujaca).
| Dlatego szukam srodka taniego, ale i skutecznego.

Najlepiej zapytać w składach budowlanych.



To Ci poradza to co maja akurat na skladzie.

Najlepiej uderzyc w linie dulux impregnat z woskiem. Zarabista sprawa.
Lepszego impregnatu nie mialem w rekach. Maluje sie 2 - 3 razy pedzlem
(altanke to najlepiej juz po postawieniu) i masz spokoj. Pod to mozesz
polozyc jakis drewnochron - tylko bezbarwny, niepigmentowany!!!! Ja tak
robilem brame od garazu: drewnochron i altaxin bezbarwny 3 razy potem
drewnochron polysk. Poniewaz drewnochron polysk oblazl z drzwi (na
skladzie zapewniali, ze nie ma szans, zeby to oblazlo), to skonczylo sie
zdzieraniem farby z bramy cyklina, szlifowaniu papierem sciernym do
golego drewna i dulux impregnat 3 razy. To chyba nigdy nie zlezie.
Pzdr,
POKREC.


- Jak takie drewniane obiekty są stawiane na ziemii? Czy muszę budować
jakieś fundamenty?



Mój domek narzędziowy 3,2*2,7 m stoi na 25 bloczkach betonowych
nieco wkopanych w ziemię i wypoziomowanych na chudziaku.  Na
bloczkach została położona papa, na to zaimpregnowane legarki,
a na nich opiera się konstrukcja domku.  Nie jest przymocowany
na stałe do podłoża, ale stoi w rogu działki przy ścianie świerków
i zachodnie wichury nic mu nie zrobiły.

- Jakie są koszty takiego obiektu (może macie jakieś układy odniesienia).



Mój Torpet kosztował 3,5 kzł pod klucz z montażem i pokryciem dachu
gontem bitumicznym, potem musiałem go jeszcze zaimpregnować wewnątrz
i na zewnątrz i wyposażyć w regały itp.  Jest o wiele solidniejszy niż
typowe domki sprzedawane w Castoramach, 2-osobowa firmowa ekipa
zmontowała go w niecałe 5 godzin.

http://www.batpol.com/altany.php?pg=altany&lng=pl

T.

na stronie porducenta pokryc dachowych onduline
sa trzy projekty w formie rysunkow
1. altanki
2. malego domku ogrodniczego
3. i wiaty na drewno

--
Pozdrawiam Andrzej
Puławy



Można precyzyjniej? Producentów dostatek..
CEzar

Mam zamiar jeszcze w tym roku postawić altankę. Konstrukcja drewniana z
kantówek sosna/świerk10x10 cm ( 8 słupków w sumie). Wymiary około 4,80 x
4,80 wysoka na około 2,30 -2, 50 m, dach kryty blachą trapezową, rynny
plastikowe. Podłoże jest już gotowe i wyłożone kostką brukową i są gotowe
"śruby fundamentowe" do przykręcenia słupków. Ściany będą ażurowe wypełnione
kratką z listewek
Majster, który ma to składać zrobił mi kalkulację:
materiał - drewno na konstrukcję i kratki 1000 zł
blacha na dach 900 zł ok. 30 mkw
rynny Marley 900 zł ok 25 m rynien + kształtki, rury itp
elementy złączne do montażu 300 zł
farby do malowania typu Drewnochron 200 zł
robocizna montaż konstrukcji 1100 zł
robocizna krycie dachu blachą 200 zł
robocizna montaż rynien 100 zł
robocizna malowanie dwukrotne 150 zł
robocizna montaż kratek wypełniających ściany 250 zł
RAZEM:  5000 zł
Drodzy Grupowicze, czy to jest przyzwoita cena za altankę o powierzchni
20-25 mkw - rejon Górny Śląsk na granicy z Małopolską
Jacek

[...] Starosta powołuje się na sąsiednią gminę Drezdenko, która przejęła
dawną linię kolejową pomiędzy Starymi Bielicami a Skwierzyną,
wykorzystując tłuczeń z tej zlikwidowanej linii do utwardzania dróg.
Starosta pokazuje na przykładzie sąsiedniej gminy, że sam majątek linii
jest wystarczająco cenny, aby opłacało się ją przejąć.
[...]



Kurcze, to jest koncepcja. Do tego jeszcze opłaca się przejąć i wyrąbać lasy -
ileż drewna można spożytkować na  ogrodzenia parkingów oraz altanki do grilla.
Przejąć i zdemontować sieci energetyczne - za takie czyste aluminium sporo można
 kaski dostać, będzie na wyasfaltowanie tych parkingów.
Opłaca się też przejąć i wyrwać z ziemi sieci kanalizacyjne - te stare, bo to
jeszcze żeliwo (wiadomo, cenny złom), no te kamionkowe też od biedy mogą być,
się zmiele i utwardzi te jeszcze nie utwardzone drogi gminne.

A w ogóle to zdemontować wszelką infrastrukturę, po kiego grzyba tyle dobra ma
się marnować?

K.mać, jak nazwać takiego kanibala, co sam sobie odgryza członki po kolei?
Tłuste, tępe, spocone wąsate buce, z linią horyzontu zaraz za czubkiem swego
czerwonego nosa ....

Czy ktos z Was wie, gdzie na terenie troojmiasta mozna qpic gotowy
drewniany
domek, altanke?



Po bardzo malutkie domki drewniane
zadzwon: (0-58) 302 34 54
Hades, Hades - Usługi cmentarno - pogrzebowe

hth ;-p
p.Adam

hmm... m^3 drewna to srenio ok 600kg x 3 = 1800kg...
Ja bym nie wsiadl do srodka ;-)



To byla reszta wiezby co z budowy zostala - przelezala rok.... Brzydka sie
zrobila (i pewnie lzejsza) wiec trzeba bylo ja przytrzec zeby na pergolowata
altanke sie nadawala :)

W kazdym razie bylo niecale 30 krokiew 7 cm/30 cm/ 5,3 m to po mojemu
wychodzi 3 m3 - oj gdybym wiedzial ile to wazy to pewnie tez bym tam nie
wsiadl ... :) szwagra bym wyslal... ;)

Picasso

Jeżeli chodzi o zwir do duzych akwa to polecam żwirownie lub wodociągi, jeżeli ktoś ma dojście. Co do kamieni to poszukajcie w róznego rodzaju centrach ogrodniczych (tam gdzie sprzedają drzewka, altanki, ławeczki itp). Można tam nabyc sporo ciekawych kamyczków za przystępną cene. Niestety nie wszystkie punkty tego typu posiadają taki asortyment. Jeżeli chodzi o korzenie to nie mogę wiele doradzić. Raz tylko wyłowiłem na wędke ciekawy i wielki kawałek drewna z jeziora.

Mam nowe informacje o korzeniach. Zapomniałem napisać że przecież samemu można sobie je spreparować (niestety bardzo czasochłonne). piszę to bo sam 2 tyg. temu stałem sie posiadaczem niezłej kolekcji z drzewa które rosło u mnie na podwórku. Najładniejsze wziołem i zalałem. Niestety najpierw trzeba je wysuszyć więc polecam piekarnik na 50 stopni ustawiony (tylko elektryczny a nie gazowy bo z dymem można chate puscić!).
Poza tym zostanie zagospodarowany i oświetlony cały park. Powstną altanki, drewniane mostki, miejsca na ognisko, itd itp. I zostanie wybudowae brakujące koryto kanału. Na kanałach będą sztuczne gejzery, a także będą "przejażdżki" łódkami po kanale.


Byłoby pięknie, ciekawe, czy nie popsuje to dotychczasowej, unikalnej atmosfery? Mam nadzieję, że nie, no i już nie mogę się doczekać finału
Ja mam działkę koła kościoła Św.Bartłomieja mam altankę i parę skarbów w środku i nikt nigdy mi się nie włamał.
Może dlatego że większa połowa działkowców mieszka w promieniu 500m od działki, a może dlatego że połowe działkowców znam, a może dlatego że sporo osób nawet w zimę dość często zagląda na działkę.

Z tymi ogródkami różnie bywa.

JA bym proponował zrobić drzwi z desek odpowiednie zawiasy i dobry zamek niekoniecznie drogi.
W okna również okiennice najlepiej drewniane.

Ale jak ktoś będzie chciał to i tak się włamie, wszystko zależy ile złodziej ma czasu i czy ktoś go przypadkiem nie spłoszy.
A tu proszę wrażenia i więcej fotek
Zagłębialiśmy się dalej w megalityczną krainę i... oniemieliśmy. Atrakcje Poczopka - jak się okazało - nie kończą się na głazach! Dalej była jeszcze oczyszczalnia hydrobotaniczna (wraz z tablicą z pełnym opisem działania), setki roślin opatrzonych tabliczkami informacyjnymi, zegar i poromierz słoneczny, drewniane mostki, altanki... Cała długaśna ścieżka edukacyjna, pełna cudów flory i fauny. Tak, tak - fauny też, bo leśnicy z Krynek przygotowali i umieścili w różnych miejscach odlewy tropów leśnych zwierząt (oczywiście każdy z tabliczką informacyjną):

http://matuszkiewiczowie....1/Poczopek.html
Ostatnio jest moda na wykonywanie różnego typu altanek z drewna sosnowego, pewnie dlatego, że jest łatwo dostępne i stosunkowo tanie. Jednak wybór jest dość spory i jest w czym wybierać.

Można zrobić ciekawą konstrukcję z wykorzystaniem desek, bali oraz całych okorowanych mniejszych drzew, najlepiej o różnych dziwnych kształtach, co daje niezły efekt końcowy:
->>>>>
- >>>>>
- >>>>>
- >>>>>
- >>>>>
Należę do ludzi, którzy uważnie słuchają innych, bo z doświadczeń zawsze dobrze jest korzystać. Powiem szczerze, że trawnik przewidziałem dość spory, ponieważ oboje z żoną nie mamy doświadczenia w uprawie roślin, a i czasu nie za wiele, chociaż wiem, że zaraz odezwą się głosy (słuszne), że trawnik wymaga poświęcenia mu dużo czasu, ale myślę, że z tym dam sobie radę. Powracając do mojej działki, to nie narzekam, aczkolwiek wolałbym chyba zbliżoną do kwadratu. Do tej pory skopałem tę część przeznaczoną na trawnik, zbudowałem skalniak, chociaż tuta muszę jeszcze dowieźć trochę kamienia. Ponadto położyłem rurę od ujęcia wody do altany, gdzie będę miał hydrofor. Większość prac wykonuję sam i po pracy więc brakuje mi czasu, co też przemawiało za wiosennym wysiewem trawy. W międzyczasie załatwiłem drewno na solidny stół i ławki, mam kamienie na grilla i kominek w altanie (pomysł znalazłem też dzięki forumowiczom), na wyprzedaży w pobliskim tartaku kupiłem elementy pergoli (płotka), a resztę planuję wykonać sam. Apropos wypowiedzi "corsa11" - Moniko byłbym dozgonnie wdzięczny za fotki tego ogródka, jeśli istnieje taka możliwość. . Pozdrawiam - Tadeusz
...zapytam z ciekawosci ile pana kosztowal material oplaca sie zrobic altane wlasnorecznie ?? bo z tego co sie orientuje to za taka altane trzeba liczyc ponad 3000 pln


Znalazłem notatki, zresztą kiedyś kosztorys wysyłałem Hepikowi: wszystkie materiały w tym ładnie ostrugane drewno z przywozem (i z naddatkiem, bo część poszło na molo i trochę zostało), kosztowały mnie ok. 1650 zł. Wiosną dorobię tu i ówdzie kratki z listewek. A cała praca to było fajne doświadczenie i dobra zabawa. Pod gonty dałem jeszcze warstwę papy, której ceny nie liczyłem bo miałem rolkę w garażu. Po odwilży nigdzie nic nie przecieka. Przeważnie w tych kupnych altankach, jak sprawdzałem frezowane deski dachowe są cieńsze niż u mnie (22 mm.) I cackałem się z nimi, kilkakrotnie je pokrywając lakierobejcą, a gonty, zamiast gwoźdzmi mocowałem wkrętami.
Narzędzi nie trzeba wiele, ja użyłem jedynie: wiertarki, piły rozpłatnicy takij za 10 zł, bitów, śrubokręta, klucza płaskiego 10 i 13, nożyka do papieru-cięcie gontów, młotka 0,5 kg, ołówka i dwóch pędzli płaskich A, jeszcze drabina się przydała!
Zachęcam, satysfakcja gwarantowana!
To zależy, czy to będzie altanka, czy większy domek, który wymaga pozwolenia na budowę. W prawie nie istnieje obecnie kategoria "dom letniskowy". Wszystko, co wymaga pozwolenia na budowę, wymaga również kierownika budowy z odpowiednimi uprawnieniami.

Co do odległości od granicy (6 m) - nie ma takiej potrzeby. Drewno zabezpieczone odpowiednimi impregnatami spełnia normy p-poż. To jest nadinterpretacja przepisów.
Kierując się nieludzkim dźwiękiem, dotarł w końcu do szerokiej polany, tak często używanej za miejsce pikników i cichej kontemplacji przez aniołów pracujących w Czwartym Niebie.
Obraz zaparł mu dech w piersiach.
Piękne, białe altanki z najczystszego drewna w większości były połamane, leżały w drzazgach na ziemi, gniecione dziesiątkami okutych butów w zniszczoną trawę, dotąd tak piękną i szmaragdową.
Stoły, przy których można było raczyć się delikatnym niebiańskim winemleżały rozniesione potężnymi ciosami po bokach polany.
Na środku zaś zgraja rozszalałych półdemonów urządzała szaleńczą orgię zniszczenia.
Dziesiątki straszliwie wyglądających aniołów, poznaczonych szramami, z obłędem w oczach, piło gorzałę, wszczynało kolejne bójki, przeradzające się w małe bitwy z użyciem nóg od stołów, rozbitych butelek, pięści i zębów, ryczało bluźniercze pieśni.
Myśl o zmianie ubioru była pewne myślą bardzo rozważną. Tyle, że nie zauważyła nigdzie przenośnej garderoby. Co gorsza, zewsząd otaczały ją nudne, żwirowane alejki (w tym piękna, marmurowa fontanna zaraz za bramą wejściową...), altanki z białego drewna (jakiego gatunku to Mevala nie miała bladego pojęcia), zadbane żywopłoty, drzewa o bujnych koronach. I tylko sama rezydencja wybijała się z tego ponurego towarzystwa. Jeśli Mevala chciała cokolwiek się dowiedzieć (lub ukraść), nie było innego ku temu miejsca.
flexiteek nie jest zbytu dlugo na rynku


W Polsce może tak, w innych krajach już od dawna.
Zaletą jest cena a i do wyglądu nie ma się o co przyczepić.
Fakt, drewno to drewno, jednak trzeba pamiętać, że taki pokład swoje waży i podnosi środek ciężkości.
Koszt wykonania z dobrego materiału jest też dużo wyższy.
Ci wykonawcy co podają konkurencyjne ceny to najczęściej robią z surowca nadającego się co najwyżej na podest w altance a nie na jacht (różnica w cenie materiału 1:4). Widziałem jak to wygląda po 2 latach.
Potwierdzam - prędkość reakcji naszej Policji na wezwanie pozostawia wiele do życzenia.
Jakieś 2 miesiące temu gdy zaszedłem na działkę ujżałem dość nietypowy obraz - połowa "altanki" jakby się teleportowała - podejżewam że do pieców okolicznych mieszkańców bo była z drewna.
Zadzwoniłem więc na policję z informacją o włamaniu
Dyspozytor powiedział "zaraz przyjedzie patrol". Zapomniał mnie poinformować, że "zaraz" oznacza jakieś 1,5 godziny
Dodam, że na dworze ciemno (koło 18 godziny), temp. jakieś -15.....

Gdy już wreszcie dojechali, rozejżeli się po działce i stwierdzili że nie ma co pisać protokołu, bo i tak działka nie była ubezpieczona więc nic i tak z tego nie będzie, więc szkoda czasu.

Nawet nie przyszło im do głowy żeby popytać sąsiadów. Hmmm może sam to powinienem zrobić?? A może też powinienem zaczaić się na "ekipę rozbiurkową" i sam im wytłumaczyć ręcznie że tak nie wolno? Nieee..... bo jeszcze zgłoszą na policję i to mnie wsadzą za pobicie a nie ich za demolkę.....

Gdy ujrzałem pierwszego, pomyślałem - fajny zabytek.
Potem się rozejrzałem i lekko mnie zatkało - po ulicach krążą ich całe "stada".
I świetnie wpisują się w krajobraz !
A te drewniane drzwi, to już zupełny odlot !



U nas by już pewnie służyły tylko za altankę na działce.
Myśle, że plesni z mebli sie nie usunie. Może jedynie z tych prawdziwie drewnianych, ale z płyty paździeżowej nie. Mam podobny problem ale na działce. Altanka ma cieńkie ściany, nieogrzewana jest zimą i często czuć było zgnilizne. Mąż na ściany zastosował podchloryn. Ścianom pomogło. Jednak żrącym środkiem nie zdezynfekujesz mebli, bo je zniszczysz. w takim razie suszylam meble na słońcu, ale zapach nadal był. Ubrania nawet w tych szafkach smierdziały. w tym roku wyrzucilam wszystkie meble, nowe odsunelam od sciany, trzeba jeszcze na wiosne poprawic wentylacje. Zapachu obecnie nie ma. Zobaczymy wiosną.
otoz moj tesc chce sobie skompletowac 2 ekipy (robi facet w drewnie - altany stawia i inne takie dachy z trzciny robi) no to dal ogloszenie i przyjal na probe na kilka dni ze 20 osob, zeby zobaczyc, czy w ogole robic im sie chce, no i tym sposobem panowie za "dniowke" robia rozne rzeczy u nas na terenie, a tesciu moze ich troche sprawdzic,


Genialny pomysł w idealnym czasie.
Czesc dziewczyny podczytuje was ale nie mam czasu odpisac nawet. Magda moj wczoraj zaryl buziolem o podloge i dziąsło i troszke warga rozcharatane i krewka leciała więc sie nie przejmuj..no ale mężowi sie opeer należy za pilowanie. Iza zdrówka dla Was. Ty już lepiej sie czujesz? Mnie coś chyba bierze. Ula fajne te altanki nam to sie marzy taki domek z drewna-te całoroczne co w środku można samemu urzaedzic a z zewnątrz tynkiem obrzucic z czasem. teraz polujemy na jakas okazyjna dzialke i moze z czasem.
W czerwcu była spora afera z powodu tej dobudówki, podobno była to samowola budowlana: http://miasta.gazeta.pl/l...na_ludowo_.html
Elewacje od strony ul. Radwańskiej i al. Politechniki pomalowano na kolor szary i beżowy, ale niektóre cegły wyróżniono na ...pomarańczowo. Fabryka została otoczona drewnianymi podestami, schodami i balustradami. Drewniany płotek zdobią wycięte gęsi skierowane do siebie dziobkami.

Na piętrze dorobiono drewniany balkon, a na parterze nowo wybite drzwi zakończono łukiem. Wokół nich zobaczymy drewniane grube belki. Kakofonii użytych materiałów i kolorów dopełniają ażurowe konstrukcje altanek na podestach wokół fabryki i ogródkowy dach z logo znanej marki piwa.


Ciekawa wizja
Mi się tylko paliły altanki na działkach, łaziłam potem po tych zwęglonych resztkach i używałam węgla do zamazywania podwórka na czarno XD
Miałam też burzony dom na sąsiedniej kamienicy, taka stara kamienica w większości zbudowana z drewna i z cegieł (tak, mieszkam raczej blisko centrum miasta -_-). Co robi dziecko, jeśli widzi, że połowa budynku trzyma się tylko na jednej pionowej belce grubości standardowej, a do tego wisi tabliczka "grozi zawaleniem"? WŁAZI.
Standardowo chodziłam po drzewach, nawet po takich, do których najniższej gałęzi nie sięgałam.
No i coś, czego nigdy nie zapomnę. Mieszkam w kamienicy, strych i prowadzące do niego ostatnie schody są całkowicie drewniane. Strychy są dwa, po każdym na jedną część kamienicy. Kiedyś zobaczyłam, że zawsze zamknięte drzwi do nie-mojego strychu są lekko uchylone, chociaż z zamotanym sznurkiem, żeby nie otwierały się bardziej. Nie wahając się, rozplątałam barierę i zaczęłam eksplorację. Kilka dni potem zaciągnęłam tam koleżankę; mojej uwadze nie umknęło to, że sznurek był dużo mniej zaplątany niż wtedy, gdy związałam go po wyjściu ze strychu, ale nie przejęłam się tym, każdy przecież mógł wejść i zawiesić tam pranie. Weszłam i zawołałam koleżankę, która stała w drzwiach, żeby weszła za mną. W tym momencie obie usłyszałyśmy niski i zaspany głos "Kto tu jest?"
...nigdy tak szybko nie biegłam, jak wtedy ze schodów.
Co się okazało - tuż przy drzwiach było łóżko, na którym spał jakiś pijak/bezdomny. Już tam nigdy nie wlazłam >_>
Okolica: Widok na zatokę lub jezioro i góry, koniecznie. Teren mało ruchliwy, tzn. nie ma autostrady przy moim domku. Oczywiście sąsiedzi - domki, a nie jakieś blokowiska..

Ogród: Zejście do zatoczki przez mini-lasek, schodami z kamienia. Równolegle do schodów altanka położona na wysepce, umieszczonej na sztucznym jeziorze. Cała posesja otoczona, by była kamiennym murkiem wokół, którego rosłyby tuje. Ogólnie resztę ogrodu chciałabym na styl japoński.

Dom - wygląd zewnętrzny: W połowie obłożony kamieniem, a druga połowa pomalowana na jakiś fajny kolor - brąz, beż czy coś w tym stylu. Wykończenia drewniane. Oczywiście wiele okien, zasłaniane roletami.

Dom - wygląd wewnętrzny:
Piwnica - pomieszczenie gospodarcze, spiżarnia.
Parter - ogromny, jasny salon z wieloma sofami, kuchnia, a obok jadalnia. łazienka, toaleta oraz garderoba przy wejściu głównym.
I Piętro - Sypialnia, pokój gościnny, pokoje dzieci, łazienka, toaleta i pokój dzienny.
Poddasze - Biblioteka.

Co do wystroju, raczej w odważnych, żywych kolorach - bordo, zielenie, pomarańcze. Styl mebli raczej prosty. Nowocześnie, ale bez przesady..

Taki ogólny szkic. Chciałabym, żeby mój przyszły dom tak mniej więcej wyglądał.
Acha!

Wspomnę tylko, że ten "zwykły" Crocicreas culmicola też jest w tym przypadku przedziwaczny i mega-totalnie zaskakujący, bo CULMICOLA znaczy "trawiasty" (culmi=trawa) i nie jest ten gatunek spotykany na innym substracie. A tu? W Termitolandii nawet trawolubne gatunki rosną na twardych drewnianych elementach altanek <rotfl>

P.
Witam wszystkich forumowiczów

Rok temu skończyłem budowę mojego domu. W zeszłym tygodniu odbył się pierwszy przegląd gwarancyjny po 12 miesiącach. Prze ten rok w zasadzie nie mieliśmy większych problemów. Wystąpiło kilka niewielkich pęknięć płyt gipsowych, które zostały "zaleczone" i rozregulowały się drzwi tarasowe, ale wykonawca przysłał pracownika do usuniecia usterki po kilku dniach.
Sama budowa przebiegła dość sprawnie. Mimo wielkiego stresu ( w grę wchodziły oszczędności rodziców i kredyt ) z perspektywy kilkunastu miesięcy muszę stwierdzić , że jestem zadowolony z wyboru. Szef firmy był na budowie codziennie a pewne "niedoróbki" na etapie płyt gipsowych usunięte zgodnie z uwagami mojego kierownika budowy. Odbiór domu przesunął się o dwa tygodnie ale firma w ramach "odszkodowania za straty moralne" postawiła mi altankę. W tą zime ogrzewałem dom kominkiem, kupiłem 10m3 drewna a zużyłem najwyżej 5m

Pozdrawiam Ynek
Witam, poznałam wspaniałego faceta, naprawde super sie rozumiemy, mamy te same zainteresowania, ten sam styl bycia, mozemy pogadac o wszystkim i wszedzie.. Jego poziom rozmowy czesto przerasta moje kolezanki ze studii.. gdy zaczelismy ze soba sms badz pisac na gg okazało sie ze nikt go nie nauczył ortografii.. robi paskudne błedy, pisze 'muwiłem, bonć, jehać' chociaz jestem scisłowcem taki błedy naprawde mnie raza, wie chyba tylko ze uje sie nie kreskuje i ów pisze przez zamknięte.. na poczatku tylko poprawiałam.. pozniej dosywałam ze znów zle napisał.. wiem ze jemu po pewnym czasie sie juz robiło przykro mowił ze mu pojechałam albo ze 'ja o niebie a Ty o chlebie' ciagle zaznaczałam ze chce go w taki sposob nauczyc, zawsze jednak starał sie nie okazywac i sie usmiechał, jemu chyba nigdy do szczescia ortografia nie była potrzebna;/ co mam wogole robić z tym? analfabetyzm? juz nawet bardziej sie wsłuchiwałam czy mowi bonć czy bądź i naprawde nie sepleni, gdy kazałam mu przeliterowac sobie jak mowi to przeliterował dobrze.. jest naprawde wartosciowa osobą, ma swoje zaintersowania uwielbia grzebac w autach, zrobił altankę z drewna, oczko wodne na podwórku.. wiem ze temu poswieca duzo czasu i napewno nie rzuciłby tego zeby sie uczyc ortografii w domu.. jestem z niego dumna jak napisze całe zdanie poprawnie choc jest ich 1/3
co radzicie???????
Ja tak jak octavi, mam na działce huśtawke taką rozkładaną która zimą stoi w pokoju córeczki, piaskownice drewnianą, namiot rozkładany i basen z kulkami w który jak jest ciepło to wlewamy wode a wyciągmy kulki. Pozatym przy wejściu do ogrodu mam potawione duże kamienie na których moja córcia uwielbia się bawić . Jak jużskończymy budowę domku to może wtedy pomyśle o zjerzdżalni i innych np. plastikowych czy drewnianych domkach a na razie amy to wszystko na działce i rzeczy takie jak basen, huśtawka musimy chować do altanki żeby nóg nie dostały więc już chyba nic więcej nie zmieści się w naszej malutkiej altance
Brrr...
jak widzę pająka, wpadam w histerię...płaczę, krzyczę, szamotam się...

Dzisiaj miałam istny odlot, jak stałam koło altanki na działce,a nad głową wisiało mi jakieś 20 bydlaków.Normalnie, legalnie się rozpłakałam.I jeszcze jakieś pająk ipo kwiatkach mojemu kumplowi chodziły...aż mnie trzepie na samą myśl.

Nie ma dla mnie różnicy, czy pająk ma 0,5 cm czy 6 cm, czy nawet jest mniejszy...zawsze jest to samo, histeria.

Oprócz tego brzydzę się karaluchów i takich tam innych robaczków.

przypomniała mi się historia z zeszłych wakacji...polanka niedaleko lasu, kilka domków drewnianych.3 w nocy.Mi i kumpeli chciało się siku, więc udałyśmy się do kibelka.Ania załatwiała potrzebę,a ja stałam i czekałam aż kibelek będzie wolny.I nagle...poczułam,że po moim palcu u stopy coś chodzi...spojrzałam na dół, a tam olbrzymi czarny, ochydny robak.Zaczęłam się tak miotać,tak płakać i tak wrzeszczeć, że obudziłam wszystkich ludzi mieszkających w domkach...

Jak na dzień dzisiajeszy mam dość robactwa...Fe fe fe

Wolałabym zostać zamknięta w klatce z 20 szczurami niż z 10 pająkami.
to my mamy taka lawke i usiada 3 osob(wiecej sie nie zmiesci)i nawet drgnie...to chyba zalezy z jakiego materialu jest wykonana...



no właśnie, przy takich meblach bardzo trzeba patrzeć na jakość. Kiedyś Ikea wystawiła na początku lata na dworzu ekspozycję - altanka ogrodowa ze stolikiem i ławkami. Po dwuch miesiącach całość była do wyrzucenia, farba zaczęła odpadać, drewno się powykręcało itp. Jak dla mnie to zrobili sobie antyreklamę
my w tym roku z altanką się nie wyrobimy raczej na pewno, mam nadzieję, że się chociaż uda piaskownicę dla Wojtka zbudować jakąś


my bedziemy robic z drewna,M juz ogladal material i bedzie robil...a ta plastikowa wywalimy i tak jest brzydka a pozatym mala wiec na dwojke i kolezanka od Jessi za mala...do tego chcemy kupic ta hustaweczke podwojna...to juz chyba w przyszlym miesiacu
oj moja działka dość duża no tak zdjęcia, kurcze nie mam czym zrobić bo aparat starej daty! ale zapełniam ją iglakami, róznymi krzaczkami by zmniejszyć obszar pracy ! Bo na mnie samą to zbyt dużo! Planuję drewnianą altankę by móc usiąść sobie tak po ludzku a nie na drewnianych deskach. kiedyś pracowaliśmy tam z mężem razem, on pielęgnowal trawnik (był piękny) w tej chwili nawet tam nie zagląda. Jest tam piękne oczko z rybkami i kaskadą a wkolo iglaczki. Jest tam cisza i spokój. I biegający kot o futerku pantery (jaki śliczny) - sąsiada! Chyba mu się rybki podobają, bo krąży wokól oczka! Chciałabym Wam wszystko opisać i pokazać bo jest tam naprawę fajnie!
A ten gril super sprawa! Jestem za! Nareszcie mogłabym z Wami pogadać na żywo!
Dziękuję za tyle ciepłych słów!
W nawale pracy udało mi się zrobić jesienne świeczniki do altany. Altana jest z drewna niebejcowanego, tylko lakier, co zobligowało mnie do wykonania świeczników też na naturalnym kolorze drewna, bez bejcy. I muszę powiedzieć, że bardzo mi się to spodobało Chyba muszę coś jeszcze zrobić w ten sposób. Tylko biorąc pod uwagę brak czasu to będzie dobrze jak to będzie coś zimowego a nie wiosennego
Zdjęcia ciemne bo choć już przestało padać to ciągle słońca brak





Spał twardo,był potwornie zmęczony,pochrapywał co jakiś czas.Przekręcił się na bok,mimowolnie przez sen narzucił na siebie więcej słomy,zmarznięty i wymęczony śnił.
Ręka pchnęła małe drewniane drzwi,był na zewnątrz tak mu się zdawało.Obraz nie był wyraźny zamazywał się miejscami,za nim kroczyła kobieta w pięknej sukni ,krok po kroku jego śladem.Ostry zapach kwiatów wypełnił jego nozdrza.Zaczekał na nią trzymał ją za rękę,prowadził w stronę altany.Księżyc ostro świecił ,a kwiaty zdawały się mienić milionem kolorów.Odwracał się do niej co kilka kroków a kobieta za nim uśmiechała się i chichotała pod nosem,nie mógł dostrzec jej twarzy lecz wydawało mu się że jest szczęśliwa[...]
Chwycił ją za rękę ukląkł,jak spojrzeć w jej oczy lecz nie mógł ich dostrzec.
-Czy ty G...... .
Sen się urwał,a on sam przewrócił się na drugi bok śniąc na nowo o nie jasnej przyszłości.
Wczoraj pojechaliśmy na rowerach nad wodę i złapała nas ulewa i burza, więc schowaliśmy się pod altankę i graliśmy w kółko i krzyżyk i statki rzeźbiąc kluczem w drewnie. A potem przegoniliśmy burzę i dojechaliśmy do domu. Szkoda, że jest upał, ale jest pochmurnie i ja zawsze myślę, że jest albo będzie chłodno i zakładam spodnie, a ja już chcę sukienkę! Pf, i tak nie mam butów do sukienek. Jutro będzie podejście do butów nr tysiąc pięćset sto siedemset i nr 2 w Łodzi, no muszę coś kupić!

A Jackson był niezaprzeczalnie królem, kiedy się na niego nie patrzyło, a tylko słuchało. Szkoda, że umarł, ale na każdego przychodzi czas.
Witam,
Dziękuje za kolejny atak i troskę o moje oczy.Wszystkim którym nie podoba sie w Polsce przypominam że juz można miec paszporty w domu i mozna pojechać tam gdzie sie chce.Szkoda że nie przeskadzają Sławeckiemu inne śmieszne sprawy typu grodzenie ogródków siatkami,płotami czy stawianie drewnianych altanek na dachu,no ale pewnie Ci którzy to robią są w gronie aktywnych forumowiczów i lepiej nie zaczepiać swoich.Blokowanie kół samochodów przez ochronę jest nie legalne!!!! zresztą po zblokowaniu co zrobią???? odblokują bo nie wywiozą auta(super zabezpieczenie przed kradzieżą).Przy blokowaniu kół mozna uszkodzić auta, tak będą twierdzić właściciele aut i kto poniesie koszty? ochrona ? czy może współnota?.Można zakazać wszystkiego tylko brak jakoś podstaw prawnych.A na krzyki to było właśnie za wspomnianej komuny.Ocenianie postaw Polaków przez osobę która w porzednich postach pisze o ludziach BYDŁO jest śmieszne.Znam jedno osiedle w Hamburgu gdzie mieszkancy stawiają auta ukośnie.To jest moja odpowiedź na to że, jest osiedle we Frankfurcie gdzie mieszkancy stawiają auta równolegle...

Pozdrawiam

Kolo
Bajkał, 28 czerwca może być - stawiam się z kobitą.

Spot w czwartek - ok. Będę sam jeśli dam radę.

Jest ktoś kto reflektuje na niedzielny wyjazd z miasta z grilem?
Np do Pierwoszowa - kopalnia piasku ?
http://mapy.google.pl/maps?f=q&hl=pl&ge ... iwloc=addr

Woda, dużo zieleni, miejsce na grila, ognisko, drewniane altanki z stołem przy którym można rozpalić grila, miejsce do wędkowania. Żwirownia powoli zmieniana jest w miejsce weekendowego odpoczynku. Coraz więcej firm wynajmuje tam altanki na jakieś firmowe imprezki.
Byłem tam z dwa lata temu. Były już murowane toalety, pokoje do wynajęcia i stał budynek baru, choć jeszcze nieczynny.
Można pojechać w niedziele z rana i wrócić do domu na mecz. Są chętni do sprawdzenia miejsca ?
witka
po obiadku, cos grzmi mam nadzieje ze nie bedzie burzy bo Lilianka juz sie napalila na wesole
.........Borys tez

Din niedokonca, spora czesc prac jest juz zrobiana, trawa, troche drzewek, ale jeszcze nie wszyskie posadzone, no i krzewy i kwiaty jeszcze nie wszystkie, altanka i grill, obecnie wylewaja beton, maja robic ogrodzenie drewniane,deszcze przerywaja roboty, juz chcialaby zeby to ogarneli i sie zebrali, ciagle cos buczy i musze sie wynosic bo zwariowac idzie........
majsterkowanie to dobry pomysł. Oprócz napraw sprzętów. Ja bym dorzucił takie podstawowe typu budowa i obsługa wiertarki. Jak odróżnić wiertło do drewna od wiertła do betonu. Jak się lutuje. Malowanie różnych powierzchni ścian, metalu, drewna. Gipsowanie. Tworzenie konstrukcji typu altanka, grill ogrodowy. Coś o ogrodnictwie typu jak zrobić np. oczko wodne itd.

w zdrowiu ja też bym dodał coś jeszcze jak np. porady o tym jak rzucić palenie(oraz jak nie wrócić do niego), zdrowie odżywianie - fakty i mity. Z chęcią przeczytałbym o chorobach cywilizacyjnych, zagrożeniach związanych ze złym i nadmiernym stosowaniem leków.

dział praca - przykłady tematów: jak napisać CV, list motywacyjny, jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, gdzie i jak szukać pracy, jak poprosić szefa o podwyżkę, jak pożegnać się z obecnym miejscem pracy. Gdzie szukać pomocy, gdy szef łamie przepisy k. pracy etc.

dział nauka - newsy o nowinkach technicznych, odkryciach naukowców etc.

męskie kino -fajnie by było by ktoś robił rozpiskę co fajnego leci w TV. Oczywiście tutaj chodzi o filmy raz, że dobre, a dwa że typowo męskie. Jak coś wymyślę to jeszcze dam znać.
chyba nie rozumiesz. Skoro nazwa i tak nie jest wyeksponowana, to przyjezdny i tak nie będzie wiedział, gdzie wysiąść bez względu na to jak ten przystanek będzie się nazywał.


Chyba Ty też nie rozumiesz. Jeśli ktokolwiek będzie miał w nazwie przystanku słowo "ogródki", którego nie wiem czemu tak się sprzeciwiasz, to chyba nie będzie aż tak głupi, żeby widząc za oknem drewniane altanki, kwiatki i marchewkę nie domyślił się, że to właśnie tu, nawet bez wyeksponowania nazwy przystanku.
P.S. Na litość boską, zacznij wreszcie zaczynać posty od wielkiej litery.
1
Jacku! Dziękuję za odwiedziny.Myślałam o poszerzeniu ścieżki (na razie się mieścimy)ale może zrobię to na wiosnę.Myślę, że jak na 2 lata użytkowania doprowadziliśmy ten ugór to jakiegoś wyglądu.Co mogłam to posadziłam, potem postawiliśmy altankę a teraz biorę się za kącik wypoczynkowy. a tak na marginesie mam pytanie co robiłeś żeby Ci te pocięte drewniane krążki nie popękały? i czym je konserwowałeś
A oto kolejny przykład pomysłowowści działkowiczów!
Kolej - ta kojarzy się raczej z podróżą, a tu ...podobnie jak wyżej "Ostatnia stacja" - działeczka.



Chyba sąsiedzka solidarność pomogła kolejnemu działkowiczowi ruszyć z budową tej altanki. Altanki z podkładów kolejowych - podobno wcale nie są takie nieszkodliwe, gdyż belki nasączone są środkami chemicznymi konserwującymi drewno. Z drugiej strony krąży opinia, że po tylu latach środki te wywietrzały.
Ta altanka nie została wykończona - obok wybudowano murowaną. Ale wyglądałoby to dość skansenowo.



Może w Waszych okolicach też są takie "oryginały'?
Zdjęcie kompostownika poszukam i wkleję. A co do bel to pisałem, że altankę bym z nich zrobił zamiast podkładów. A z konstrukcji drewnianych przeze mnie zrobionych jest zadaszenie przed altaną, jeszcze nie wykończone jakbym chciał ale już spełnia swoją rolę.
Można je zobaczyć w moim ogrodowym temacie.
(Opis umieściłam także w oddzielnej kategorii służącej do rozmów.)

Idąc wzdłuż wąskiej, leśnej ścieżki wkrótce po wyjściu z obozowiska miniemy powalone przez dawną już burzę drzewo. Przechodząc pod nim na horyzoncie ujrzymy niewielkie wzgórze, prawdopodobnie sztucznie usypane przez zamieszkałe tu niegdyś fauny i driady.
Na szczycie wzgórza znajduje się niewielka altana o pozłacanych ścianach. Sufit pokryty masą perłową i kością słoniową przedstawia ogromnego smoka i towarzyszącą mu elfkę. Szczebelki wokół altany obrośnięte są bluszczem, a w środku znajduje się kilka drewnianych ław.
(Rozmowy proszę rozpoczynać w nowych tematach, tu jest tylko opis)

Idąc wzdłuż wąskiej, leśnej ścieżki wkrótce po wyjściu z obozowiska miniemy powalone przez dawną już burzę drzewo. Przechodząc pod nim na horyzoncie ujrzymy niewielkie wzgórze, prawdopodobnie sztucznie usypane przez zamieszkałe tu niegdyś fauny i driady.
Na szczycie wzgórza znajduje się niewielka altana o pozłacanych ścianach. Sufit pokryty masą perłową i kością słoniową przedstawia ogromnego smoka i towarzyszącą mu elfkę. Szczebelki wokół altany obrośnięte są bluszczem, a w środku znajduje się kilka drewnianych ław.
Do pomieszczenia wszedła Ora i nagle wszystko zrobiło się jaśniejsze jakby urok spadł by z tego pomieszczeina. Zrobiło się także cieplej i spokojniej ... może zwiastun? ... tym razem a raczej jak zawsze zaczoła rozmowe Witam wszystkich serdecznie ... Amber czy mogła byś pójść po wode, bazylie, hatylie (zioło o kwaśnaywm smaku) i troche drewna ? Zioła znajdiesz w lesie albo na polach lub najbardziej rośnie na polanie gdzie wieczorami robią ogniska ... Merlinie mój drogi pójdź po ziemniaki i kup dodatkowo duży garnek do pieczeni ... dar-shak ty leniu jeden masz mi zdobyć walki kolwiek sposób dziczyzne mówiąc to kobieta wzieła jakiś kosz z ziołamim i udała się przed altankę wręczając go najemnikowi Servetowi Oto zioła które masz zanieść odwróciła się do krasnoluda i powiedziała rozkazująco Udaj się z zwierzołakiem na polowanie ! wróciła do domku wzieła w swoje sztuczne dłonie miotłe i zaczeła wymiatać piaseki bród z podłogi razem z goścmi a przy tym narobiła dużą kurzawe
Ora z torcha zdenerwowana kłótnią i zachowaniem zwierzołaka podeszła do pozostałych w altance Jak to nie leń jak wciąż śpi, ach tak zadałaś pytanie ... w mieście będziesz musiała to znaleźć chyba że znasz się na zielarstwi, potrafisz wyczarować wode i drewno ... pójdź z Merliniem ... wreście się zdadzą jego czary powiedizała słowami dość szorstkimi i wygoniła bez szpułczucia z altanki reszte ...
Polecam domki drewniane z kominkami we wrześniu. Jeden domek na 6-7 osób. W domku: salon z kominkiem, aneks kuchenny ( w pełni wyposażony), łazienka . Na piętrze dwie sypialnie. Duża, ogrodzona działka z altanką, grillem, placem zabaw, ławeczkami. Cisza i spokój. Zapraszam. Cena do negocjacji. Tel 503-142-913.[/b]

15 minut przerwy dla higieny psychicznej. Nie dość, że siedzę przy kompie i realizuję zlecenie szefa to jeszcze awaria drugiego kompa, awaria pendrive'a i utrata wielu ważnych informacji... trudno, widzę światełko w tunelu. Juro przed południem ruszamy, wieczorem jeśli pogoda będzie ok Misio dostanie pieczyste...
ja zapewne też się podłączę
strach myśleć ile tam czeka pracy, nowe rabaty, weranda, malowanie altany skandynawskim preparatem zabezpieczającym drewno, pichcenie przetworów z ogródka (nie mówiąc już o skarbach lasu), filtrowanie nalewek ... to będzie na pewno czynny odpoczynek
Aparat naszykowany, Misiek też gotowy. Po północy dzisiaj wysyłka skończonych dokumentów, trochę snu i w drogęęęęęęę
merdanko - Misiek
pozdrawiam - Misiowaty
" ........................Najlepszym rozwiązaniem byłoby zrobienie własnego wina, butelka schowana w pozycji poziomej na półce ( nie stykająca się z ścianą, a broń Boże z podłogą !!!) i pozostawienie na 20 lat - CUDO ! ...................................."

Nie rozumiem dlaczego odpada podłoga ?

Przecież jak ktoś układa wina w piramidę czy w rzędach to musi zacząć od podłogi - jaka by ona nie była.

Kolega podpowiedział mi świetny pomysł do przechowywania butelek w piwnicy. Podczas budowy domu w ścianie w piwnicy zamurował poziomo kilka butelek PET. W odcięte dno butelki PET wkłada butelki z winem .



Podłoga, beton surowy Ca,SiO2 i cement. Tyle że ten twój sposób nadaję się do ałtanki na wsi a nie do dobrego wina. Panowie nie róbmy "wiochy" - tutaj trzeba zainwestować w drewniane porządne pułeczki a nie obrzydliwe butelki PET - jak to musi okropnie wyglądać. Trochę szacunku Panowie trochę szacunku....
A ja dopiero rozpocząłem sezon na korcie, wcześniej grałem tylko na hali (pod balonem). Czyli tak - poziom tego pierwszego meczu (grałem tradycyjnie z jednym kumplem z klasy) był naprawdę mizerny. Po pierwsze - mieliśmy długą przerwę od gry, bo trener zachorował. Po drugie, nawierzchnia była, delikatnie mówiąc, do dupy. Przy końcowej linii zamiast ubitego dynatopu był po prostu piach. Piłka wcale się tam nie odbijała. Poza tym, popsuły się spryskiwacze . Po jednej stronie woda ledwo leci, po drugiej spryskiwacz zamiast spryskiwać kort, to robił kółeczko, w konsekwencji oblany został pokrowiec na rakietę, plecak oraz rower. Wynik był sprawą drugorzędną, po części dlatego, że przegrałem (3:6, 4:6). Ogółem początek nie najlepszy.
Może opowiem nieco o naszych kortach. 2 lata temu mieliśmy wielką imprezę - uroczyste otwarcie drugiego kortu. Wszystko pięknie, czysto, schludnie, można było pograć w kosza, były takie drewniane altanki, trawa równo skoszona. Ok, z pare miesięcy to się utrzymywało. Ale potem krach - okazało się, że ci, co robili kort, po prostu zjebali robotę. Nie można było grac, nawierzchnia była baaardzo miękka. Żadnej naprawy, odszkodowań ( ), kort jak był tak jest do dzisiaj - bezużyteczny. Poza tym wycofał się sponsor - nikt nie dba o kort. Drewniane ławki po prostu się rozpadają, trawy nikt nie kosi, nawet nie ma koszy na śmieci. Ostatni problem to nawierzchnia na pierwszym korcie. Dynatop - był kiedyś sprowadzany z Norwegii, ale obecnie nikt nie stosuje takiej nawierzchni, więc w końcu pokaże się goła ziemia. Mógłby się ktoś tym zająć, bo w końcu nie będzie ani kortu, ani gry, ani nawet klubu tenisowego.

Kod: KODHIHI Była sobie norweska głupia łosośka która miała różową altanke. Siedziała w niej zaraza.ze wschodu nadeszło wyzwolenie dla betonowych mutantów saturna które  poszły do siłowni.rozwaliły tam pudełko prażonych kukurydz w fioletowych galotach. Spadły im majtki ale zachowali cnote. Jeden z nich miał fioletowe żaluzje. Podwinął je, pomalował lenina z fioletowym nosem. Popiersie Stalina stało a kuba usunał posta. Post ten był spamerski.tralalala aaaa -krzyknął i poszedł się ogolić.bizon przewrócił się o szczescliwy nowy rok. Wstał i zobaczył betonowe ciupagi skowronkowe. Były na nich talony na malucha. A te maluchy były z watoliny. Wylała się woda i miała wzdęcia. Wzięła się umyła i kartonowe bizony zaczęły padać. armata nie wystrzeliła dymem o zapachu prochu lawendowego paprocha w spodnie o kolorze jasnoniebiesko-ananasowej kozy przeskakującej brązowe drewniane płoty na farmie Johna kapelusza chorego na prostate bardzo bardzo uszkodzoną przez tramwaj puzona utopionego w kałuży soku z ateistycznego końca.
Ta historia pokazała,ze życie jest bardzo okrutne i złe, a ludzie są łamliwi jak drabina.

KONIEC KODHIHIKUNIEC
Niewątpliwie, Nicolu - dom bez Miłości jest bardzo zimnym domem i Miłości nie zastąpi żadna nawet najnowocześniejsza technologia budowlana
Cóż, Nicolu - Twoje talenty niewątpliwie dodają ciepła do domu - na pewno pomagają również i zebrać dodatkowe fundusze na budowę lub wyposażenie lub unowocześninie Waszego Domu ...

Wybacz mi jednak -ja w tym miejscu mam ochotę jednak porozmawiać o tym czysto "fizycznym" budowaniu domu (lub altany).
No cóż - to raczej spełnienie moich męskich aspiracji które istnieją "równolegle" do wymiaru duchowego
A nie ukrywam, że miałbym ochotę na zakup działki i wybudowanie choćby małej altanki na tej działce - choćby po to, by "sprawdzić" się jako mężczyzna zgodnie z powiedzeniem Mężczyzna w życiu musi spłodzić syna, zasadzić drzewo i wybudować dom.
Na budowę domu raczej mnie nie będzie stać - pomarzyć za to mogę o altance ... Najlpiej takiej od podstaw zbudowanej moimi własnymi rękami ...

Kazimierzu !
Z tego, co się orientuję to istnieje w obecnej chwili kilka różnych technologii budowlanych.
Można postawić gotowy domek z drewna i zamontować go samemu na działce lub zlecić firmie (to raczej wariant dla nadmiernie zapracowanych lub leniwych) lub też budwać z różnorakich materiałów.
Które z nich uważasz obecnie za najlepsze ?
Nie jestem co prawda w tej dziedzinie żadnym ekspertem ale - sądzę, ze jak każdy mężczyzna - lubię sobie czasem pomarzyć o typowo "męskiej" robocie jaką jest budowa domku czy altanki na działce.
No cóż - z tego, co się orientuję to istnieje kilka wartościowych technologii budowlanych budowy takiego "domku".

Najpopularniejszym z nich - to dom z pustaków (tzw. "max") - no cóż potrzeba fachowca lub dużo własnej inwencji następnie ocieplenia.
Buduje się dość szybko jednak - wbrew pozorom - niezbyt tanio.

Kolejna z technologii - to domek w tzw "systemie kanadyjskim" (z drewna, murowany jest tylko komin).
Ciekawa sprawa jednak na działkę w dzisiejszych czasach ....
Mam obawy jak długo postoi i kiedy go podpalą ...

Następna - tworzywa sztuczne ( warstwa jakiegoś laminatu wa w środku wełna mineralna czy styropian) - tanio ciepło i niezbyt zdrowo ...

Kolejny - tzw. "beton komórkowy" - dużo zależy od producenta.
Ciepły i tani - jednak "firmowy" Ytong jest dość drogi a z krajowych "prefabetów" na uwagę zasługuje podobno jedynie produkowany przez Bielsko i Kolbuszową.

Najciekawszą propozycją wydaje mi się być system tzw "klocków lego" - prod. "Thernodom" z Żor (tzn. klocki ze styropianu a w środek wkładane zbrojenie i wlewany porcjami beton) - podobno dość tani w realizacji (można robić niemalże samemu).

Hmmm...
Może macie jakieś swoje uwagi lub doświadczenia na ten temat ?
o losie...
banan wstawiles zdjecie niemilosiernie znieksztalcające stan ogolny gajowki....

sa to te same pieniadze co za kalen...a na gajawce jest:nieograniczony dostep do prądu oraz wody,4 pokoje do kazdego jest lazienka(prysznic kibelek umywalka),w pełni wyposarzona kuchnia (sztucce ,kuchenka,piekarnik,lodówka,talerze,szklanki garnki patelnie itd) plus lazienka........ do tego jest altanka ze stolami,nieograniczony dostep do drewna(ktore wczesniej porabie i naszykuje nam lesniczy)jest duzo miejsca na parkowanie samochodow oraz na rozbicie namiotów....a do lasu...jest nie wiecej niz 50m.....moim zdaniem to samo mowi za siebie....klimat mamy stworzyc my a nie miejsce w ktorym bedziemy.

skoro konwent rozrasta sie do tego stopnia ze beda na nim goscie z calej polski....to wypadaoby zapewnic im jako takie warunki....trzeba isc do przodu.a jestem zdania ze skoro mowa o takich samych kosztach to warto zainwestowac w gajowke chociazby ze wzgledu na ta wode i prad...ktore jakby nie patrzec przydadza sie...
sa to te same pieniadze co za kalen...a na gajawce jest:nieograniczony dostep do prądu oraz wody,4 pokoje do kazdego jest lazienka(prysznic kibelek umywalka),w pełni wyposarzona kuchnia (sztucce ,kuchenka,piekarnik,lodówka,talerze,szklanki garnki patelnie itd) plus lazienka........ do tego jest altanka ze stolami,nieograniczony dostep do drewna(ktore wczesniej porabie i naszykuje nam lesniczy)jest duzo miejsca na parkowanie samochodow oraz na rozbicie namiotów....a do lasu...jest nie wiecej niz 50m.....moim zdaniem to samo mowi za siebie....klimat mamy stworzyc my a nie miejsce w ktorym bedziemy.



Uoo... powstrzymywałem się od komentowania, bo ja tu jeno gość, ale to porównanie jest jak dla mnie miażdżące dla Kalenia
Ouzaru kiwnęła głową, okna otworzyły się i oczom zebranych ukazał się duży taras. Za nim rozciągał się malowniczy, spokojny ogród. Pełno tu było drzew owocowych, ptaków pięknie śpiewających w ich konarach, kwiatów we wszystkich kolorach tęczy i fantazyjnie przyciętych krzewów. W sercu tego miejsca stała fontanna, w której basenie kąpały się piękne, roześmiane Nimfy wodne. Prowadził do niego labirynt, którego ściany zostały zbudowane z chłodnego kamienia obrośniętego przez bluszcz.
W niektórych miejscach przemyślny architekt postawił ławeczki i ciche, ustronne altanki, obrośniete pnączami dzikich róż. Niedaleko tarasu znajdowała się jeszcze scena z niewielkim podium i rzędy wygodnych, wiklinowych krzeseł. Obok tego stał drewniany stół przykryty białym obrusem, a po jego bokach drewniane ławy. Na stole piętrzyły się talerze z białej porcelany i srebrna zastawa, kryształowe kieliszki i dzbany z różnymi napojami. Co jakiś czas przechadzali się ubrani w odświętne stroje kelnerzy i kelnerki, donosząc ciasta i kosze z owocami.
Zapraszam do mnie, jeśli potrzebujesz coś ściąć, wybudować, naprawić. Z chęcią pomogę

Wybuduję każdy dom, jaki sobie zażyczysz na Twojej działce. Wzniosę palisadę wokół grodu, wyremontuję Ci domostwo, dobuduję kolejne pomieszczenia, zrobię meble, altankę do ogrodu, domek ogrodowy - wszystko, czego tychko zapragniesz! I to za rozsądną cenę.

I do tego mogę Ci dostarczyć drewno na opał, lub po prostu dbać o Twoje dostawy, jeśli jesteś właścicielem tartaku!

Ponadto, ojciec kiedyś nauczał mnie rzeźbiarstwa w drewnie - ozdobię Ci drzewiec Twojej broni, Twój ulubiony mebel, lub reprezentacyjną ścianę Twojego domu!

DOTYCHCZAS WYKONAŁEM:
30 makiet domostw dla Armii
Odnowiłem Stary Młyn
Zrobiłem nowe półki dla Druida Gvaireth'a
Zaprojektowałem i wybudowałem pociski beczkowe do machin oblęzniczych
Wyremontowałem dom Imramendella
Wybudowałem dom Nentego
Teraz Buduję Twierdzę Inkwizycji

Nie zwlekaj! Adin Arkin, złota rączka jest do Twojej dyspozycji!
Poszukujemy instalatorow do pomocy przy montazu kabin drewnianych (altany, garaze, szopy drewniane).Odzial naszej firmy znajduje sie w Flixborough, jednakze montaz kabin odbywa sie na posiadlosci klienta dlatego tez praca zwiaza bedzie z podrozowanie po Anglii.
Wymagania
umiejetnosci stolarskie
angielski komunikatywny
prawo jazdy
prawo jazdy na samochody 7.5t mile widziane ale niekonieczne

Cv i list motywacyjny prosimy przeslac na ponizszy adress
Zbigniew Szymczak
Dunster House Ltd
Second Avenue
Flixborough
North Lincolnshire
DN15 8SD
www dunsterhouse.co.uk
lub zgos sie osobiscie do naszej firmy na wyzej podany adres

Poszukujemy rowniez kierowcow samochodow ciezarowych o ladownosci 7.5 majacych doswiadczenie w transporcie na terenie Anglii
Ponieważ działka lesa jako miejsce libacji poszła sie jebać

Mam plan będziemy je organizować u mnie
mogło by coś wyjść z moją działką ale musielibyśmy zrobić jakąś osłone przed somsiadami bo to działka budowlana w związku z tym szukam chętnych do budowy mini altanki poszukajcie kogoś, kto ma na zbyciu deski drewniane, działka jest nieogrodzona

Przydała by się też ziemia do wyrównania gruntu
może ktoś wie gdzie miżna by sie zatrudnic jako rzeźbiarz w drewnie ,wiem że na wyspie jest mało drzew ale zapytac nie zawadzi. robię też altanki z drewna ostatnio na wyspie robiłem płoty (drewniene) potrafie pogadac po angielsku jak była by to robota z zakwaterowaniem to super!!! pozdrawiam wszystkich rodaków
Będzie osobiście i wspomnieniowo

Jak zaczęłam się udzielać na pl.rec.ogrody, czyli gdzieś w 98 roku, to programy komputerowe do projektowania ogrodów dopiero startowały. I jeden z kolegów rzucił myśl, żeby nabyć. Publicznie przyznaję się do piractwa - zrobiliśmy zrzutkę, on skopiował i z 6-7 osób ten program ma. 3D Landscape się to nazywało i składało się z 4 modułów:
a) projektowania ogrodu
b) projektowania altanek i tarasów (konstrukcje z drewna)
c) encyklopedii roślin
d) nie pamiętam czego:) - aha, nie, już wiem. Można było sobie zeskanować zdjęcie ogrodu, wprowadzić i zacząć nanosić nowe nasadzenia.

Próbowałam wprowadzić tam mój ogród. Tyle że to się wszystko rozbijało o jeden problem - ja nie mam umiejętności rysownika. I tu nie ma znaczenia, czy jest to kartka papieru i ołówek, czy mysz i monitor. Albo ma się ten zmysł, albo nie.
Poza tym ten program miał wady. Nie można było np. zrobić powierzchni nachylonych. Nie było w nim wielu roślin, które uprawiamy. No i wizualizacja zmian wyglądu roślin po czasie była po prostu tragiczna.
Zresztą, inne były rozdzielczości monitorów i całość wyglądała po prostu sztucznie.

Tak że przez parę lat właściwie używałam tylko tej encyklopedii roślin, która tam była. teraz już nie, bo program nie chodzi pod W2K, nie chodzi pod 1200x1024, no a poza tym Internet się rozrósł i wiadomości o roślinach można znaleźć w innych bazach danych.

Pozdrawiam, Basia.
Dlaczego BARBARZYNSTWO usprawiedliwiamy względami ekologicznymi i oszczędnośćią. Zdaję sobie sprawę,ze modernizacja starego budynku k
sztuje więcej niż wybudowanie pudełka z pustaków, i że bdunek dróżnika to nie zamek czy pałac ,ale tylko ten budynek altanka w parku i kilka drewnianych willi mają walor zabytków. to m.in.te obiekty świadczą o przeszłości Żarek L. i budują urok miejscowości. Bo przecież nie nowe budynki w większości architektonicznie byle jakie , zupełnie nie zharmonizowane z otoczeniem. Trywialne toaleta kontra zabytek
Nie ma tak źle jak by się wydawało. U mnie też znajdzie sie kącik z bałaganem, tyle tylko, że go ogrodziłem. Tam właśnie znajdują się wiadra, konewka, worki z resztkami ziemi, worek z nawozem ptasim, różne kawałki drewna i gałęzi czekające na spalenie, worki foliowe które jeszcze mogą się przydać choćby na śmieci które też tam są, codziennie śmieci nie będę wywoził. Najważniejsze by wszystko miało swoje miejsce i nie rzucało się w oczy.
Najważniejsze, że sąsiad, który od wielu, wielu lat nic nie robił, w ubiegłym roku zrobił porządek. Przekopał całość, posiał poplon i zrobił fundament pod domek. Jeśli w tym roku pociągnie dalej, to kto wie ........?
Sąsiadka, która miała jedną z najlepiej utrzymanych działek uciekła do domu na wieś i tam ma zakładać ogród. Następczyni, jej córka, zaczęła od remontu altanki i z tego co mówiła to przekształci działkę na typowo rekreacyjną. Szkoda, zawsze coś od sąsiadki otrzymałem. Sadzonki, nasiona.
to jest fakt za długo miałem kominek i wędzarnie by mieć pojęcie o wilgotnosci drewna
jak napisałem niech Ci będzie
poza tym nie wiem jak przechowujesz drewno - może w basenie to bym się z tobą zgodził
Ale dla przechowywania drewna robi sie altanki , zadaszenia etc...
W dziale "Budowa wędzarni" zamiesciłem zdjęcia kilku altanek z grillo-wędzarniami, które znajdowały sie na CD załączonym do ostatniego wydania "Domy drewniane - projekty domów". Na płytce jest także półgodzinny film (avi) z przebiegu budowy obiektu chyba nr 2 - od fundamentów po dach i wykończenie. Film zajmuje ponad 220 MB więc na stronkę nie bardzo mogę go wrzucić. Chciałem, aby uzytkownicy, którzy bedą budować mieli super pomoc. Dlatego też, zastanawiam się jak mozna ten film udostępnić. Umieszczenie go w downloadzie, nawet spakowanego, zabierze roczny transfer w kilka godzin.
Kiedyś pamiętam, stawiałem tzw. serwer adresowany na mój adres IP zaś kazdy kto chciał sie ze mna połączyć wgrywał sobie programik typu DC++ . Ja u siebie na tym serwerze udostepniałem plik i każdy dysponujący DC++ wchodził na mój serwer i sobie go zasysał. Szkopół w tym, iż należało umówić się na czas transmisji, gdyż wtedy mój komp musiał być w sieci. Ale to nie problem.
Dysponuję programikami DC++ i proszę Was o opinie jak to widzicie. Tym sposobem można także przesyłać inne pliki, które zajmują sporo miejsca.
Z tego co wiem, również kol. Bagno ma jakiś interesujący nas film.
Powiem jeszcze, iz podczas takiego połączenia każdy z każdym na tym serwerze może sobie wymieniać bezpośrednio wszystkie pliki które udostepni.
Czekam na opinie.
Pozdrawiam
Heh, nie wiem co myslec bo bardzo duzo zlego spotkalo nas ze strony tak zwanych zlomiarzy. Znam zarowno ludzi porzadnych jak i ostatnie mendy
Niedawno calkowicie ogolocili nam dzialke, pozostawili niesamowity balagan. Zabrali wszystko, nawet gwozdzie, rurki od lezaka za ktorego wiecej by dostali niz za ten zlom. Straszne jest to, bo nawet nie maja sumienia... a sasiadowi spalili taka wspanialą altanke, ktora zbudowal z drewna. Naprawde, duzy artyzm prezentowala a oni to najzwyczajniej podpalili szuje jedne
Witam
Mam pokost lniany ten pozostałość po remoncie altanki. Czy to o taki pokost chodzi?
Pisze też w specyfikacji "Do malowania drewna pokost należy rozcieńczyć w stosunku objętościowym 1:1 rozcieńczalnikiem niskoaromatycznym do wyrobów ftalowych i alkidowych" No to ja mam pytanko jak to zrobić na osadzie? Rozcieńczać czy nie rozcieńczać.
Aha i jeszcze jedno. Co to znaczy "kąpiel wodna 50-60stC"? Podobno pokost to lubi w celu zwiększenia głębokości wsiąkania.
Katedra znajdowała się dosć daleko, a im bliżej niej byli, tym bardziej ogromna i monstrualna się wydawała. Gdy jeszcze bardziej się zbliżyli dostrzegli nawet płot i coś w stylu ogrodu, nie odwiedzanego chyba od wieków, gdzie znajdowała się altanka, ławczeki i przeróżne inne rzeczy. Drzewa w większości były uschnięte.

Gdy podeszli do drzwi, dopiero teraz zauważyli jak bardzo są mali. Drewniane wrota, gdy spojrzeli w górę siegały jakies dziesieć, piętnaście metrów wzwyż.

- Nie otworzymy - stwierdził Aldo.
Witam ponownie, już po malowaniu. Wyszło ładnie, kolor na jaki pomalowałam to sekwoja kalifornijska ( dziwnie brzmi, ale ładnie wygląda). Nie mam za bardzo z czym porównać tego "efektu" warstwy teflonowej, chyba, że ze starym płotkiem który już wszystko wchłania i na wiosne idzie do wymiany..
Wracając do altanki, pomalowane drewno raczej nie wchłania wody, tak dziwnie skrapla się (coś jak olej na wodzie) i spływa. Tylko nie nacieszyłam się z tej altanki. Ta wichura w weekend połamała drzewo obok altanki.. Część drzewa właśnie na nią spadła. Tak bardzo nie jest popsuta, czeka nas naprawa i wymiana połamanych elementów...

Pozdrawiam!
Sonia.
Ja ostatnio idąc z siatką spotkałem się z bardzo interesujacym zjawiskiem. Patrząc na okoliczne krzaki usłyszałem, że ktoś się "wydziera" kilkaset metrów za mną. Odwróciłem się i zauważyłem gościa, ja wiem, może ze 20-25 lat, który wrzeszczy tak jakby w moim kierunku. Dopiero po zdaniu : Co ty, k.., motyle lapiesz, poj.. cie kompletnie, k... ?? stwierdzilem, ze zdecydowanie to było do mnie. Muszę mu pogratulowac, jest jedna z niewielu osob, ktora trafila w zastosowanie siatki (wiekszosc mowi ryby, grzyby, drewno i wegiel z altany )
Więc agresywni też są, nie ważne, czy trzeźwi, czy nie (ten sprawiał wrażenie podchmielonego )
Pozdrawiam..
Witam
Mój problem dotyczy suszenia kawałka klonu. Jego długość wynosi 140 cm, grubość i szerokość około 3-5cm (oczywiście zwężając od przyszłej rękojeści). Jest to taki "wstępny" kształt łuku, gdy go wysuszę, dokończę wycinanie kształtu łuku.
Obecnie przechowuję go w altance, w ogródku od około 7-8 dni.
Nie wiem jak długo suszyć kawałek drewna o tych wymiarach i w jakim miejscu kontynuować suszenie. Mieszkam w bloku, do dyspozycji mam altanę, garaż, piwnicę oraz oczywiście mieszkanie. Jeśli się nie mylę najodpowiedniejszym miejscem co do wilgotności oraz temperatury powietrza będzie mieszkanie, jednak obawiam się, że drewno popęka czy też spaczy się.
Proszę o pomoc
Pozdrawiam.
Witam

Łódź pychowa z drewna sosnowego, produkcja 2009, wręgi z korzeni, długość 5,5 m, szerokość ok 120cm, łódka do zapakułowania, zabezpieczania i lepikowania (udzielę wszelkich instrukcji), komplecie ławeczka i długie wiosło pychowe, możliwość montowania silnika zaburtowego do mocy ok. 8KM a po wzmocnieniu pawęży większego. Niezastąpiona na rzece, stawia minimalny opór. Rozsądna ładowność to cztery-pięć osób. Łódź wykonana przez jednego z nielicznych już nadwiślańskich szkutników, który w swoim życiu zbudował ich ponad 50 szt. Doskonała na wypady wędkarskie czy turystyczne. Pięknie wygląda na stawie czy jeziorku, choć są tacy co traktują łódkę jako rzeźbę i robią z niej kwietnik lub element dekoracyjny w altance lub domu Lokalizacja niecałe 100 km od Warszawy, odbiór w weekend po wcześniejszym uzgodnieniu. Przed zalicytowaniem konieczny kontakt: 606857464 (jak nie odbieram to oddzwonię) Uwaga. Przedostatnie zdjęcie przedstawia proces lepikowania a ostatnie gotową po zwodowaniu.
foto na Allegro lub na maila
UWAGA!: To ogłoszenie nie jest komercyjne, sprzedaję za kwotę za jaką kupiłem
Pozdrawiam
Spoko mozesz zakladac plyty GKB, nie ma nawet potrzeby montazu plyt GKBI. Ale
ten co podpowiedzial o styropianie, zeby go stosowac do docieplen poddaszy i
to jeszcze przyklejac bezposrednio do blachy, to mozesz go spoko walnac co
najmniej w glupia lepetyne, albo zdecydowanie nizej by na dluzej zapamietal.
Folie paroizolacyjna mozesz zakladac dowolna strona, inaczej jest z folia
paroprzepuszczalna, tu sposob ukladania jest scisle okreslony.
Plyty pomaluj jednak f. emulsyjna uniwersalna. Wewnetrzna moze po zimie
spekac.
Uszy do gory ;-))

This is a multi-part message in MIME format.

------=_NextPart_000_0021_01C2137C.DF01BA20
Content-Type: text/plain;
   charset="iso-8859-2"
Content-Transfer-Encoding: 8bit

Witam.
Mam do wykończenia poddasze w altance na działce
i za radą sąsiada i "fachowców" w sklepie materiałów budowlanych
kupiłam folię paroizolacyjną i płyty gipsowe wodoodporne.
Dach jest już zrobiony. Konstrukcja z drewna łaty w poprzek i na to
przymocowan
a
blach trapezowa.
Dla izolacji od wewnątrz przykleiłam płyty styropianowe (gr 3cm)
i od trzech lat zastanawiam się jak to dalej wykończyć.
I właśnie w tym celu mam zamiar dać od wewnątrz folię paroizolacyjna
( czy ważne jest którą stroną kłaść do dach?),
a na to przymocować w/w płyty.
Teraz, gdy zakup materiałów mam już zrobiony, zaczynam wątpić czy ten
materiał
jest odpowiedni do altanek, gdzie przecież są inne warunki niż w mieszkaniu.
Czy ja zbyt szybko (i naiwnie) uwierzyła radom co do możliwości takiego
zastosowania płyt gipsowych?

Pozdrawiam Krystyna.

------=_NextPart_000_0021_01C2137C.DF01BA20
Content-Type: text/x-vcard;
   name="krycha.vcf"
Content-Transfer-Encoding: 7bit
Content-Disposition: attachment;
   filename="krycha.vcf"

BEGIN:VCARD
VERSION:2.1
N:;krycha
FN:krycha

REV:20020614T062415Z
END:VCARD

------=_NextPart_000_0021_01C2137C.DF01BA20--



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

na stronie porducenta pokryc dachowych onduline
sa trzy projekty w formie rysunkow
1. altanki
2. malego domku ogrodniczego
3. i wiaty na drewno
Za drewno mam obliczone 1000 zł
+ jedno zero = 10.000 zł ????
Wtedy powiedziałbym: Bóg zapłać, za 10 tys, to wolę co innego niż taką
altankę
Jacek

Witam,

Polecam waszej uwadze ciekawy artykuł -



Etam, moim zdaniem urban legends. Warszawa jest trzecim miastem w ktorym
mieszkam i zarestrowalem dziwny fakt - tu sie roi od nieuzywanych budynkow,
ziejacych pustymi oknami, mnostwo tez niewykorzystanych terenow, mimo ze
widac ze ktos jest ich wlascicielem. Akurat mieszkam na Sielcach od 1,5
roku, wiec na ten przyklad podam to co zauwazylem:
- kompleks blokow przy ul. Sobieskiego na wysokosci pierwszej kladki nad
jezdnia od ul Dolnej - na oko ze 200 mieszkan stoi pustych, ponoc to budynek
amabasady rosyjskiej, jest tam taki fajny park ze stawem
- rog dolnej/sobieskiego - stoi taki kawal pustego terenu na tylach stacji
paliw bliska, ogrodzone to jest a nic tam nie ma
- ul. dolna - idac pod gore, po lewej stronie taki pusty budynek w ktorym
chyba kiedys byl zaklad szklarski
- 5 metrow dalej - pusty budynek mieszkalny, takie zadaszenie drewniane nad
chodnikiem
- restauracja banja luka jest na parterze a na pietrze jest pustostan -
czarne dziury okien
- ul. piaseczynska - naprzeciw kortow warszawianki stoja jakies drewniane
domki chyba na terenach dzialkowych - na oko niezamieszkane, ale
zdecydowanie wygladajace na mieszkalne, nie na altanki
- teren warszawianki, tam chyba byl kiedys jakis stadion - teraz jest
nieuzywany - teren zaniedbany
- teren w widlach ulicy witosa i sobieskiego - tam jest jakis budynek i
chyba byl kiedys jakis park - teraz tam widze pijakow chlejacych wino w tych
krzakach

no juz nie chce mi sie dalej wypisywac,  ale taka ilosc marnotrawionych
terenow i budynkow moim zdaniem zacheca do tworzenia bajek... mozemy sie
pobawic i powymyslac cos do powyzszych :)

pozdrowka
Kris

Producent mebli ogrodowych posiada w swojej ofercie meble ogrodowe, altany ogrodowe, altanki ogrodowe oraz meble drewniane na taras. Zapraszamy serdecznie do odwiedzenia naszej firmowej strony http://www.ogrodowe-meble.biz/

Hanara napisał/-a:

Pustkowo, Trzęsacz


OMG!
Trzęsacz - co roku 2 tyg w dużym szarym domu na główne ulicy obok sklepu "Ania" xD
Pustkowo - oaza bez wielu ludzi... Aaach...
Ale... Od pierwszej klasy podstawówki (jestem w piątej) jeżdżę do Lędzina. Jest to wieś położona 3 km od Niechorza i z drugiej strony 3 km. od Rewala. Jest tam gospodarstwo agroturystyczne "Pod świerkami". 5 wypasionych drewnianych domków (Tu cytat ze strony http://www.podswierkami.morze.net.pl) 4-os z tarasami. W domku: toaleta z prysznicem, lodówka, czajnik elektryczny,

duży ogród z placem zabaw dla dzieci,

domek wypoczynkowy z salą TV,

letnia kuchnia - altanka z możliwością przyrządzenia posiłków,

miejsca parkingowe,

miejsce na ognisko,

staw z możliwością wędkowania.

(kolejny cytat) W naszym gospodarstwie mamy zwierzęta domowe: kury, kaczki, gęsi, bażanty, kuropatwy, psy i kota

Kury - znam nawet ich imiona :)
kaczki - trzymałem kaczątka^^
gęsi - Nie boją się mnie :D
bażanty - uciekły...
kuropatwy - jeszcze nie rozpracowane xD
psy - trzy myśliwskie i 19-letni Pimpek(:DD) mieszaniec: Wilczur na nogach jamnika^^. Kochanieńki!!!
kot - Sprowadzony z wałcza xD

Jest też duża ostoja z dzikimi swierzętami: dziki - są, sarny - są, jelenie - są, (naj, naj ulubiesze) żurawie - są, czaple i kormorany - też. Zdjęcia możecie obejrzeć na tej stronie, bo nie chce mi się przerzucać.
Oto link http://www.podswierkami.morze.net.pl/
Kto był kiedyś w Lędzinie - kontakt obowiązkowy!^^
Ostatnio przy oczku jak w lesie: zielono, trwa drugi etap poszukiwania "grzybów" i innych patogenów na roślinach (na fotce autorka pracy magisterskiej Yomegi), dopchałem na wzniesienie piekielnie ciężki korzeń, no i wreszcie w pobliżu pojawiło się drewno na podest i altankę, które pieczołowicie impregnowałem "drewnochronem". Na fotkach widać solidne wzmocnienie konstrukcji uchwytów belek, dobudowany fragment placyku z kostki pod ogrodowy kominek. Działa lepiej niż metalowy. Próby były
Ziemia pod podestem zasypana piaskiem, całość wyłożona czarną włókniną - szkoła vivita
Deski na podest są tylko z daglezji, ponoć wytrzymałej na warunki atmosferyczne nie tak jak drewno egzotyczne ale trudno musi jakiś czas wytrzymać. Reszta, to poczciwa sosna. Dzięki pomościkowi brzeg nie jest już taki jednostajny, odrobina cywilizacji oczku nie zaszkodzi. Myślałem, że optycznie "akwen" się zmiejszy, jednak w efekcie wydaje się, że pod pomostem (długim na 3 m szerokim 1,25 m) płynie woda jak to ma miejsce pod każdym mostem.
Z reszty desek będzie altanka. Teraz to się siedzi! i podgląda rybki. Jest pełno małych. Nie wiem kto zacz???
No właśnie o to podglądanie z pomostu chodzi! Wszystko widać z bliska, małe rybki, ważki itd. Ktokolwiek nas odwiedza zajmuje właśnie miejsce na pomoście i karmi ryby. W upały to niektórzy nawet nogi moczą... ryby nie zdychają. Z czasem deski pomostu nie będą tak drażniły nowością, drewno ściemnieje, a już obok montuję altankę, bo jednak przy oczku cała rodzina spędza najwięcej czasu i wszystko wokół wody lepiej rośnie...


Mojemu stawikowi rąbnął w tych dniach roczek, od pierwszego zalania (oczywiście wodą )
Ile ja się tych pałek i irysów i rogatka nawyciągałem z błocka, co niektórym na forum się nie udaje!!! A zarosło także dzięki Twoim sadzonkom, które jak widać na kolejnych fotkach staram się rozmnożyć, sadząc je troszkę na płyciznach, gdzie jednak lepiej rosną. Może kiedyś komuś potrzebującemu podaruję, bo chłopak córki już kopie oko
Jak zobaczyłem na wczorajszych zdjęciach ile mam pokrzyw i innych chwastów, to głupio mi się zrobiło i dziś pół dnia spędziłem na ich wyrywaniu.
Przy okazji wlazłem w wodzie na wielkie 200-300 szt stada kiełbików (może coś je jednak jeszcze zeżre?) , zobaczyłem też inne mniejsze rybki, w dwóch odmianach i karasiątka w tym chyba szubinkunki, bo trochę kolorków już mają. Na traszki tym razem się natknąłem, zlokalizowałem natomiast w wodzie drugą żabę, ale nie była tak zielona jak pierwsza.
[
Ja tylko powiem tyle budowałem altany-jedna u Morsa,i inne
Kontrukcje drewniane, domki, i wiem jedno jak mam iść do hipermarketa po gówno które ma atest i listeweczki to wolę bez atestu solidnie zbudowane.

Ale to tylko moje zdanie.

Jestem ze wsi i nie znam się.
3 bramy do jednego parku Niech szybko go kkończą, boniema gdzie wygodnie posiedzieć

Uważam ze popełnili jeden błąd, altanka jest z drewna i prawdopodobnie zostanie szybko zniszczona powinna być metalowa tak jak w parku nad strzyga
A jak tam mieszkanie u mamy?



calkiem calkiem jest nawet fajnie, ale nie na tyle, zeby to przedluzac bez powodu

hmmm.. czas na wiesci, chociaz za duzo ich nie ma..
jest okno!

ale juz jest "obrobione" zagipsowane i wyszlifowane dookola.
chlopcy szlifuja sciany i juz niedlugo bedzie mozna polozyc pierwsza warstwe farby!
odebralam tapety i naklejke na sciane - jeszcze ladniejsze niz sie spodziewalam.
nagle, w ciagu jednego dnia powstal taras!!! tzn wczoraj jeszcze go nie bylo...
i bylo tak - stara barierka i kupa gruzu

a dzisiaj - zrobiony szalunek, gruz ulozony i wszystko grzecznie czeka na zalanie betonem - podobno w przyszlym tyg sie zaleje.... dziwne.. w ogole nie mielismy tego w planach na ten miesiac....
czeka juz parkieciarz!! to tez zaskoczenie, bo myslalam, ze moj tesciu z mezem poloza parkiety, ale nie, jest facet, czeka, powiedzial, ze to zrobi i to tanio, to co bede czlowiekowi chleb odbierac?!

dobra troche wyjasnie, zeby nie bylo, ze mam czarodziejska rozdzke i miotle i wszystko "samo sie dzieje" - otoz moj tesc chce sobie skompletowac 2 ekipy (robi facet w drewnie - altany stawia i inne takie dachy z trzciny robi) no to dal ogloszenie i przyjal na probe na kilka dni ze 20 osob, zeby zobaczyc, czy w ogole robic im sie chce, no i tym sposobem panowie za "dniowke" robia rozne rzeczy u nas na terenie, a tesciu moze ich troche sprawdzic, czy sie na robocie w ogole znaja i czy sie nia nie brzydza zbytnio.
no i chyba sie nie brzydza, bo mamy zasypane nowe szambo, zrobiony prawie taras, a na calym terenie nigdy takiego porzadku nie bylo.. a to przeciez tylko jakby efekty uboczne tego co robia... no fajnie jest wszystko tak szybko sie dzieje...

no i wczoraj jak pojechalam, tak porzadnie sie rozejrzalam po domu i doszlam do wniosku, ze nie ma mozliwosci, zebysmy nie skonczyli do 30 kwietnia!
Pooglądałam sobie fotki z ogrodu
no i powiem - stawy wyglądają super... i są naprawdę duże

Warto byłoby się dowiedzieć, jaką głębokość mają poszczególne z nich

ten w ogrodzie japońskim wydaje mi się płytki - ale może to tylko mi się wydaje

http://www.ogrodprzelewic...n&nr=13&lang=pl ten na przedostatnim zdjęciu, wydaje się wielki, dodatkowo jest ten mostek - możnaby z niego obserwować żółwie zwłaszcza, gdyby jakoś w jego pobliżu były wystające konary lub nawet sztucznie zrobiona wysepka z jakiegoś drewna czy czegoś, na której żółwie by się wygrzewały

Ogrodzenie wkopałabym na 20-30cm wysokość 50-100cm ale zrobić je jak na koty (o kształt mi chodzi) - Natala z pewnością wie o czym myślę wkopałabym płotek cały, tj nie jak siatka a cały zabudowany (np taki drewniany) górę zrobiłabym siatkową, ale z jakiejś w miare estetycznej siatki żeby nie zasłaniała widoku

Przy takiej wielkości stawu odpadają jakiekolwiek problemy z filtracją
dobrze by było jednak zabierając żółwia wiedzieć, w jakich był warunkach, bo jak ktoś trzymał żółwia w 30* to trzeba by go jakoś wcześniej przygotować do wpuszczenia.

co do głębokości no to już pisałam - dobrze byłoby wiedzieć jakiej są poszczególne stawiki muł z pewnością już się w nich wytworzył odpowiedni, wkońcu nie są to nowo założone stawy a i życie w nich i w koło z pewnością kwitnie.

Staw przydałoby się zarybić i np zaraczyć dodatkowo roślinność tam jest z tego co widzę, ale jeśli jest jej niewiele to zawsze można jej trochę dodać

ogólnie myślę, że powinno być tam dostatecznie dużo pożywienia dla nich, ale to jeszcze można przemyśleć - co możnaby tam im jeszcze dać

Co do lądowców - rozumiem, że ogród planuje z żółwi zrobić jakby swoją dodatkową atrakcje? I zgadza się na przeznaczenie dla żółwi lądowych jakiegoś terenu?
Na ciepłe pory - dobrym pomysłem jest jakiś wybieg, ale o nim narazie pisać nie będę, zresztą dajmy się lądowcą też wykazać, choć mam kilka pomysłów

Jeśli ogród chce z żółwi zrobić atrakcje jak już pisałam, może wchodziłaby w grę zimowa altanka (tj budynek) dla żółwi? tyle, że zastanawiam się nad kosztami ogrzewania choć nie sądzę, żeby lądowców miało być docelowo tak wiele, aby były to duże kwoty

Myślę, że gdyby to jakoś sensownie zorganizować żółwie będą świetnie się tam prezentowały - i taki zimowy domek mógłby być równie ciekawy i efektowny jak wybieg
Marcin upiera się że stosowanie drewna sezonowanego jest lepsze bo tańsze od drewna suszonego komorowo.
Moje pytania są następujące :
1.drewno sezonowane w naszych warunkach to praktycznie drewno mokre
więc jak zachować jednakową jakość ,kolejność robót i terminy wykonania w budowanych domach.
Chodzi mi o sposobu posługiwania się takim drewnem na budowie np.
Płyty GK montuje się po około 7 dniach od momentu postawienia konstrukcji czyli po ok. 2-3 tygodniach od rozpoczęcia budowy .
Montuje się je bezpośrednio do konstrukcji ściany więc jeśli drewno jest mokre to nie ma szans na to że ściany będą proste a płyty nie będą pękać. Dotyczy to także stropów. Kafelkarz się popłacze a Klient nabierze przekonania ,że ma doczynienia z amatorami i zniechęci się do technologii.
2.Drewno mokre nie da się obrobić tak jek suche więc pewnie będzie nieobrobione z drzazgami co ułatwia zapalenie . Więc prawdopodobnie zwiększy się zagrożenie pożarowe a budynek może zostać zakwalifikowany do grupy budynków rozprzestrzeniających ogień.
Tak czy nie.
3.Różna jakość drewna to różne zachowanie się konstrukcji (drewnianych)na podobnych budynkach więc i różna jakość ich wykonania.
Zachowanie drewna suszonego jest przewidywalne więc bardziej bezpieczne w stosowaniu.
Altankę na działce można postawić sobie z byle czego ale dom musi być wykonany perfekcyjnie bo Inwestor płaci duże pieniądze i oczekuje wysokiej jakości i nie daruje fuszerki.
Mam racje czy nie .
4.Na dom 100 m2 potrzeba ok. 10 m3 drewna
Różnica w cenie pomiędzy drewnem suszonym a sezonowanym wynosi ok. 500 zł. na 1 m3 więc można zaoszczędzić ok. 5000 zł.
Tyle kosztuje jakość i pewność .
Pytanie czy jest to dużo czy mało.

Na koniec mała uwaga
Stosowanie drewna suszonego ma niewielki wpływ na cenę budynku.
Pozdrawiam Janek
heh xD
jeden złapie kontuzje robiąc drewno drugi grając w piłkę
a trzeci hehe schodząc z dywanu xD



ja sie na altance podciagalem i spadałem na dol po schodkach :P to jest przyklad bezsensownej kontuzji xD
AGA drewno na domek ale na dzialce. Taka wieksza altanka.
Tamten co pokazywalam to na razie projekt i jeszcze dlugo do realizacji.
Mi się ryneczek bardzo podoba i już się do 21.10.07 nie mogę doczekać jak oddadzą rynek. A co do studni to się zgadzam że te słupy powinny być inne nie z drewna i daszek nie jak z altany.
przepiękna na pościel uwielbiam, kiedy dzieciece rzeczy są dziecięce a nie nafaszerowane misiami, żarówiastymi laleczkami itp.

co do pokoju.. no cóż, trzeba przezyc, tez tak mysle ze na początek i tak swiat dziecka bedzie ograniczał sie do łózeczka-wanienki-przewijaka-mamy-taty jestesmy na etapie przypadkowych mebli po ludziach (rok temu sie wprowadzilismy i na chwile obecną wszystko wrzucilismy w remonty sciany, podlogi, lazienka, okna itp) wiec to wszystko tak niebardzo wygląda, marzylo mi sie kupic chociaz jakies niedrogie mebelki z ikei zeby to mialo rece i nogi, teraz ten pokoik taki ciemny (same ciemne meble) i ciasny, ale no cóż, wazne ze mamy siebie a dzidziusiowi wszystko jedno zapewne, tylko tak juz sie czlowiek napali, bo pewne bylo ze bedzie to wszystko inaczej a doslownie 2 tyg temu okazalo sie ze bedzie krucho i nie ma o czym myslec

EwAnka, współczuje strasznie, to jest okropne jak cos juz jest w trakcie i tu klops My tez marzymy o domu ale narazie mozemu sobie marzyc Na pocieszenie powiem ze nawet jak sie ma mało to jak bedziecie trwac przy tym marzeniu to musi sie udac i nie ma mowy zeby bylo inaczej. Moi rodzice oboje nauczyciele z pensjami ktore ledwo na rachunki i chleb starczały, pewnego dnia po prostu rzucili bloki, sprzedali mieskzanie, mieszkalismy pare lat u babci(2 pokoje-5 osób) o przyslowiowym 'chlebie i wodzie' na pozyczkach, tata sam dom wybudował (z zawodu budowlaniec), polozyl kazdy pustak na tym domu. Po 5-6 latach udalo sie wprowadzic do stanu praktycznie surowego, tyle ze byl prad, woda, ogrzewanie chodzilo. Dalismy rade mimo ze bylo napraaawde ciezko. Teraz mają dom, oszczednosci i duzy ogrod z oczkiem wodnym, altanką na grille itp. Takze nawet jak sie nie ma to moze sie udac tylko nie wolno tracic siły i nadziei A wszyscy mowili ze do konca zycia u babci bedziemu mieszkac.. teraz im zazdroszczą. Musze poweidziec ze bardzo scaliło to wszystko nasza rodzine. Pamietam jak w podstawówce malowałam drewno na konstrukcje dachu, mały bachor a tak sie cieszyl ze cos robi. Nosilismy cegły po jednej, fajnie bylo, biednie jak cholera ale fajnie. Takze dacie jeszcze rade i ja tez wierze ze u nas sie ulozy, mimo ze na chwile obecną jest czarna perspektywa
Legnica, 2008-01-30
Ilona Parejko

Rybki i Durex

Strefa ekonomiczna w Krzywej zapełnia się. Rośnie hala produkcyjna firmy Plasticos Durex. A tam, gdzie jeszcze rozciągają się szczere pola, szwajcarska firma zamierza budować fermę egzotycznych, akwariowych rybek.

Nazwa Durex wielu osobom kojarzy się jednoznacznie, ale musimy rozczarować. W Legnickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (LSSE) pod Gromadką, ta hiszpańska firma z branży motoryzacyjnej buduje fabrykę elementów z tworzyw sztucznych i nie będą to prezerwatywy. Konstrukcja hali produkcyjnej już stoi. Hiszpanie kupili 1,70 ha gruntu. Chcą zainwestować 17 milionów złotych. Fabryka ruszy za pół roku. Pracę w niej znajdzie 21 – 25 osób.

- Mamy tu jeszcze około 250 hektarów wolnego pola – mówi Dariusz Pawliszczy, wójt gminy Gromadka. - Jeśli nadal inwestorów przybywać będzie tak szybko, za trzy, może cztery lata nie będzie ani skrawka wolnego miejsca.

Trzydziestoma hektarami gruntu interesuje się szwajcarska firma, która zamierza budować pod Gromadką olbrzymią fermę akwariowych rybek.

- Rozmowy zaszły już bardzo daleko – wyjaśnia wójt. - W zakładzie pracować mają głównie kobiety.

Jeszcze w tym roku, zarząd LSSE ma zamiar rozpocząć budowę 40 kilometrów dróg wewnątrz legnickiej strefy, na terenach przemysłowych. Dodatkową zachętą ma być planowane na 2009 rok wykonanie zjazdu z autostrady wprost na strefę.

- Plany budowy i cała potrzebna dokumentacja jest już na ukończeniu – przypomina Dariusz Pawliszczy.

Teraz w strefie działa siedem zakładów. Najwięcej pracowników – bo około 250 – zatrudnia niemiecka fabryka produkująca m.in. bramy garażowe. Na ukończeniu są dwie nowe hale produkcyjne tego inwestora. Znajdzie w nich pracę nawet pięciuset ludzi. Oprócz tego, w Krzywej działa austriacka firma produkująca masy bitumiczne i budująca drogi, jest portugalski wytwórca drewnianych altanek i płotów, jest belgijski zakład wytwarzający pneumatyczne urządzenia i firma produkująca materiały budowlane. W sumie, we wszystkich zakładach w Krzywej pracuje już tysiąc osób. Na sąsiedztwie ze LSEE zarabia gmina, bo grunty są jej własnością. Z podatku od nieruchomości do budżetu Gromadki wpływa rocznie około 3 mln złotych rocznie.

http://www.legnica.wfp.pl/news.php?id=8019&rodzaj=2
1
Po tej całej naszej mobilizacji i budowaniu altanki okazło się, że ogród nieco pozarastał. Nie udało mi się pogodzić wszystkiego. Wyszłam jednak z założenia, że jakąś cenę trzeba zapłacić.

Po upalnym tygodniu - w pracy ledwie mogliśmy wysiedzieć, posiłkując się otwieraniem "klimatyzacji" czyli drzwi, żeby wywołać choć niewielki ruch powietrza - zapowiadałam sobie, że ogarnę swoje rabatki kwiatowe.
Przyjechaliśmy po południu w sobotę na działkę i... przywieźliśmy burzę. I to nie byle jaką, na nie tak odległej Mierzei Wiślanej odwołano z powodu oberwania chmury zapowiadane koncerty - atrakcję sezonu. Sąsiedzi nawet nas posądzali o przywiezienie burzy. Z nadzieją na poprawę pogody spędziliśmy popołudnie i wieczór na nowiutkim tarasie, podziwiając widoki, błyskawice i nicnierobienie. W końcu czasem trzeba też odpocząć.

Zarządziłam, że pierwszy raz przenocujemy w nowym domku. Na legarach podłogi leży sterta desek podłogowych i na nich mogliśmy rozłożyć swój dmuchany materac. Przyznam, że spanie w większej przestrzeni, w zapachu świeżutkiego drewna, gdy słychać jak burza wali z całej mocy w dach , jest jedyne w swoim rodzaju.

Poza tym wyraźnie widać, że bryła domku skutecznie oddzieliła nas od najruchliwszej alejki (taki był m. innymi plan usytuowania domku), przesiadywanie na tarasie spowoduje, że przechodniów będziemy widywali o wiele rzadziej. Doszłam też do wniosku, że część rabat (których nie zdążam ogarniać, za rzadko jesteśmy na działce) polikwiduję i skupię się na tych najważniejszych. Tu się okazało, że Tadeusz miał rację. Przyznaje to z pewną dozą niezadowolenia, bo nie lubię się poddawać. Jednak wyhodowane rośliny przydadzą się chociażby do zapełnienia nowej rabaty u stóp tarasu.

Niestety ranek nie przyniósł poprawy, ponudziliśmy się do południa, z parasolem posadziłam nowe nabytki: przetacznika, hortensję, rudbekię i jedną roślinę NN (ale ładną). Doszłam do wniosku, że powinniśmy nabyć dla siebie sztormiaki, by być niezależnymi od pogody. No i po południu zwialiśmy do domu. Aż strach mnie ogarnia jak będzie zarośnięte za tydzień! Ale cóż, taka wola Boska.

Nawet zdjęć nie zrobiłam, a to o czymś świadczy - depresja.
Instalacja elektryczna: 10-15%

W przeciwieństwie do innych prac obejmujących zagospodarowanie działki, wykonania instalacji elektrycznej nie możemy się podjąć sami, ani też raczej nie zleca się jej firmie ogrodniczej, bo potrzebne są do tego specjalne uprawnienia. Warto jednak, by projektant ogrodu zaplanował, gdzie rozmieścić lampy, aby zieleń i dom zyskały ładną oprawę świetlną.

Można przyjąć, że na powierzchni 100-150 m2 wystarczy kilka lamp i jeden słupek z gniazdami wtykowymi. Do tego doliczyć trzeba jeszcze kilkadziesiąt metrów kabli oraz tablicę na budynku z wyłącznikami.

lampa na niskim słupku - 80-250 zł;

oprawa w nawierzchni - 200-800 zł;

słupek z gniazdami - 200 zł;

doprowadzenie instalacji do punktu elektrycznego - 50 zł.

Architektura ogrodowa: 5-15%

Ten element zagospodarowania ogrodu najtrudniej wycenić, ponieważ do architektury ogrodowej można zaliczyć zarówno skrzynię na rośliny, małą rzeźbę, prostą ławeczkę, jak i skomplikowaną w formie altanę. Koszt budowy architektury ogrodowej zależy więc przede wszystkim od tego, co nią będzie, a następnie - od rodzaju i jakości zastosowanych materiałów. Najczęściej stosuje się drewno i to głównie jego cena wpływa na poniesione wydatki. Istotne jest również, czy dana konstrukcja składa się z elementów gotowych (z masowej produkcji) czy takich wykonywanych na specjalne zamówienie.

Jeżeli zdecydujemy się na ogrodową budowlę z cegieł lub kamienia, trzeba uwzględnić jeszcze koszt fundamentów, które są wtedy konieczne.

koszt drewnianej altany z gotowych elementów - 3000-6000 zł;

mostek drewniany - 500-2000 zł;

drewno egzotyczne, np. na pokład tarasu - 110-280 zł/m2;

ławka - 150-600 zł.
Odpowiedź na pytanie 21: Schronisko (bacówka) pod Bereśnikiem

To sympatyczne i bardzo lubiane przez turystów schronisko położone jest w Beskidzie Sądeckim w pobliżu Szczawnicy, przy żółtym szlaku prowadzącym ze Szczawnicy na Dzwonkówkę.

Schronisko powstało z inicjatywy Pienińskiego Oddziału PTTK w Szczawnicy. W latach osiemdziesiątych XX w. działacze tego oddziału wystąpili do Komisji Turystyki Górskiej PTTK z wnioskiem o budowę schroniska w osiedlu Języki pod Bereśnikiem. Wniosek zaakceptowano, w roku 1987 wykupiono w tym osiedlu starą chałupę góralską i przystąpiono do jej rozbudowy. Chałupa była w bardzo złym stanie technicznym, dlatego budynek właściwie zbudowano od podstaw. W projekt schroniska i bezpośrednio w prace budowlane bardzo zaangażował się znany działacz krakowskiej Komisji Turystyki Górskiej Edward Moskała. To głównie dzięki jego poparciu i umiejętności zdobywania odpowiednich funduszy prace postępowały bardzo szybko i już w czerwcu 1989 r. zakończono budowę. Uroczyste otwarcie schroniska nastąpiło 1 lipca 1989 r.
Schronisko - chociaż ma nieco inny kształt architektoniczny niż popularne bacówki, jak np. te na Krawców Wierchu czy Rycerzowej - jest podobnie jak one z założenia schroniskiem turystyki kwalifikowanej, pierwszeństwo przed grupami autokarowymi i zorganizowanymi zimowiskami mają tu tak zwani prawdziwi turyści. Budynek jest drewniany na kamiennej podmurówce. W przyziemiu jest kuchnia turystyczna, dla czyścioszków są umywalnie i prysznice, w których jest zawsze ciepła woda. Sanitariaty są wewnątrz schroniska. Nad częścią sanitarną jest kuchnia, bufet i obszerna, mieszcząca się na werandzie jadalnia. Zjeść można niewyszukane, ale smaczne i niedrogie dania. Przed schroniskiem jest miejsce na ognisko i kilkanaście drewnianych stołów z ławami oraz altanka.
Z okien jadalni i sprzed schroniska roztacza się jedyny w swoim rodzaju widok na Tatry i Pieniny. Na pierwszym planie w dole położona jest Szczawnica, nad nią wznosi się amfiteatralnie grzbiet Małych Pienin, za nim płaski grzbiet Magury Spiskiej, za nią Tatry Bielskie z Hawraniem, Muraniem i Płaczliwą Skałą i w końcu Tatry Wysokie z najwyższą w tym rejonie Łomnicą, a także Kieżmarskim, Durnym i Lodowym Szczytem.
Witam dziewczyny

Dzisiaj jestem poprostu padnieta Jak wyszlismy z mężem o 9-tej rano to wrócilismy przed szesnastą Nogi bolą jak diabli,ale znaleźliśmy altanke do ogródka Zaraz Wam tu wkleję-bedzie prawie tak jak na fotce,tylko w rogach ,gdzie na fotce są krzewy u nas bedą donice Juz obmysliłam,ze wsadzę tam jakies pnące roslinki i na pewno maciejkę,zeby nam wieczorami cudnie pachniała Na daszek bedziemy jeszcze musieli położyć gonty,no i zakonserwować drewno Z czasem dwa przeciwległy boki może zabudujemy taka sama kratką jak narożniki Co do dietki ,to malo dzisja zjadłam,bo i nie było kiedy,za to ruchu zaliczyłam ponad mairę i nogi błagają o relaks



Podstolinko oj wiem jak człowiek postrzega sam siebie,wiem....wiem,bo sama tak sie postrzegam...czyli jako grubego,paskudnego babsztyla Cieszę sie,że dobrze sie bawiłaś

Kasiu a ja myslałam,ze dobrze zrobię kupując własnie taka wagę z bajerami Musze jeszcze popatrzeć w sklepach -dzisaj widzialam ulotke z Carrefura i tak była waga za niecałe 70 złoty z funkcjami pomiaru wody,tłuszczu,kalorii i tkanki mięsniowej.Nie wiem co o tym mysleć

Halinko nie chce wydac dużo kasy,bo jej poprostu nie mam na tyle,a wagę musze kupić rozejrze sie jeszcze u nas,moze kupię w tej cenie co na allegro,bo tam trzeba jeszcze przesyłkę opłacic

Madziu na pewno nie dałabym 500 zł za wagę Buziaki

Kasiukasz zajrzę i do Auchana Mam nadzieję,ze za półtora tygodnia...no wiesz co

Korni może uda mi sie pojechac do Makro,ale mam teraz mało czasu Co do operacji i diety,to pytaj o co chcesz -pomogę jak tylko bedę mogła

Agnimi czytajac Wasze posty dochodze do wniosku,że mało kiedy korzystacie z tych bajerów Sama juz nie wiem co mam zrobić

Katsonku dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

Beatko moja stara waga,jeszcze taka zwykła sprawuje sie średnio Waga elektroniczna ma 2 lata i jest do niczego -waży co pół kilo,a na dokładkę różnice są rzędu kilku kilogramów Może nowa będzie bardziej łaskawa.......hmm...albo wprost przeciwnie

Najmaluszku dziękuję za opinie -to ważne dla mnie widziałam na allegro wagi niemieckie,ale niestety jak dla mnie są za drogie

Bewiku a ja w swojej już 2 razy wymieniałam baterie Ta waga to prezent od mamy -sama nigdy bym takiej nie kupiła Trzymam kciuki za Ciebie i za męża -kciuki za niepalenie
No własnie "Wszyscy widzą zagrożenie w nowoczesnej wytwórni mas bitumicznych" i nic nie robi by tego nie dopuscic do uruchomienia , brak nawet woli radnych jest dzialac z mieszkancami , chociazby dla porzadku jakiegos zapytali sie mieszkancow czy moga pomoc - czy moze by cos wyjasnili , ale nic trzymaja sie spodni burmistrza
Problem jest odnosnie tego palenia .
Wie Pan co - budue swainwestycje po bylych ogrodach dzialkowych gdzie sa altanki drewniane - i co sie dzieje z ludzmi - nie ma komu ich zabrac na opal - nikt nie jest nimi zainteresowany - wola chyba dostac srodki z pomocy spolecznej niz troche popracowac - rozebrac te altnki na opal .
Juz tylu ludziom to proponowalem- ze wyglada na to ze ich uszczesliwic chce na sile , wiec przestalem.
Pala w piecu wszystkim tylko nie tym co sie nazywa opal .

Wywoz smieci w miejsc a nie dozwolne by nie ponosic kosztow est bardzo popularne w calej polsce , mysle ze powinno sie stworzyc takie wytyczne w gminie ze kto ma dom to musi ryczaltem placic miesiecznie tak jak to ma miejsce w poldzielni i by nie bylo dzikich wysypisk smieci bo to kosztuje pozniej wiecej by je zlikwidowac.

Nie odczulem by Pan ze mna walczyl czy usilowal , ja nie zamierzam walczyc z partiami , porozumieniami jakie sa tam w gminie
Codzi mi jedynie o zalatwienie spraw merotorycznie.
Spotkalem sie w lipcu po sesj i nastepnego dnia z tymi wymienionymi politykami w gazecie - spotkanie bylo zaplanowane wczesniej - termin pewnie ktos juz sprawnie ustalil by to bylo moze jakies " zwarcie szeregow'.
Sotkalem sie z nimi bo muslalem ze pomoga sprawie - lecz pomagac to raczej niby wszyscy zadeklarowali ta pomoc ale tylko na spotkaniu przed mlodymi ludzmi reprezentujacymi gazety lokalne.
Wiec dostrzegam ze byc moze tak ak Pan napisal - bedachcieli wrocic do gry - ja raczej juz tak naprawde z dystansem podchodze ze oni pomoga i do stowarzyszenia mieszkancow prosil nie bede .
Teraz jest czas nam pomoc - ale widocznie dogrywaja sobie jakies inne pomysly - wiec im zycze szczescia
Nie jestem przeciwnikiem WND ani zwolennikem , ani innej jakiejs partii.
Aby w obecnym czasie cos zrobic to trzeba sie zwrocic z pomaca do tych parti bo inaczej sie nie da - obsadzone sa wszystkie stanowiska , kazdy gdzies ma jakas przynaleznosc

Ja naprawdę nie chce walczyć personalnie z Panem, ani z innymi przeciwnikami tej inwestycji, ale chcę walczyć z demagogią i jej orędownikami.

Z Panem burmistrzem - jak wczesniej napisalem - co nam obiecal ze zostanie wykonane .
Jesli sie z tego wywiaze nie mam nic przeciwko niemu , lecz jesli to mialobyc tylko nas uspienie to bardzo zle bedzie to odebrane.
Patrzymy wszyscy jak ta fabryka buduje ogrodzenie ale narazie konstrukcji ekranow nie ma i nie ma wyjazdu z drogiej strony wiec sie niepokoimy- zaczekamy jednak nie mniej - do czasu kiedy to stanie sie wymagalne

Pozdrawiam!
w życiu niezamienialabym swojego domku na zadne mieszkanko mam las obok super powietrze a mąż zrobi drewniane piaskownice altanke i huśtawke dzieciom
Dlo mie Paskuda dycki łod bajtla słyszołech:bydymy gyburstag fajrować. Niy wiym jako to u wos,jo lubia roztomaite gotki a fajer najlepsziy.
A terozki ku uciesze rozmówki ślonsko-polskie:
Znów sie pokłócił-zaś zrobieł haja
Kocham cię bardzo-mocka ci przaja
Piękna dziewczyna to gryfno frelka
Lonty-ubranie a flaszka-butelka

Dziadek to starzik,karlus to chłopak
Ubrał odwrotnie-oblyk na opak
Bizy to kancik,spodnie-galoty
Franciszek-Francik,manterol-motyl

Ryma to katar,kara to taczka
Pani za ladą to sprzedawaczka
Ślubno to żona,lauba-altanka
A narzeczona to je galanka

Życzę ci szczęścia-winszuja piyknie
Więcej nie trzeba-Bóg zapłać,styknie
Ślypia to oczy,kragel to kołnierz
Wojak bigluje-prasuje żołniezrz

Ubrał skarpety-oblyk fusekle
Słoik z pkrywką to krauza z deklem
Wyszedł w kaloszach-mo guminioki
Nieudacznicy-co za boroki

Lańcuch mu zleciał-spadła mu keta
Wziął papierosa-wzion cigareta
W kredensie szklanka-glaska w byfeju
Łyknął herbatki-szlyknul se teju

Witam serdecznie-Szczyńść Boże wszystkim
Zaczął się kłócić-wylecioł s pyskiym
Alech sie uśmioł-zrywałem boki
Wszyscy są mili-same Ślonzoki

Mom jeszczae trocha:

Momy Francik wyliczanka
U was tramwaj-tukej banka
Kalesony to spodnioki
Na skarpety-godosz zoki
Małe strupki-to boloki
Tam bułeczka-tu żymloki
Tanie wina-to jabole
Chopy z Polski-to gorole
Buty z drewna-to holcoki
U was łysi-tu glacoki
Westa-to jest kamizelka
Wasza panna-naszo frelka
U was randka-tu zolyty
Wasze kromki-nasze sznyty

I to na tela,byda już po leku kończyć a łobiecuja Ci blank drapko zaś napisać.
podczas ostatniego pobytu w islandii robiłem płoty , altanki ,oraz inne detale z drewna . Zajmuję się również rzeźbą w drewnie -MOŻE KTOŚ WIE O PRACY DLA MIE !!! właściwie to mogę robic wszelkie prace związane z drewnem POZDRAWIAM MICKE
Zakład stolarski Stanpor

Masz pomysł na altankę, meble ogrodowe, balustradę balkonową, standy pod kolumny, pergola ogrodowe, drzwi, furtki, bramę wjazdową, ogrodzenie posesji, płoty, przęsła, zabawkę z drewna dla dzieci ... ?

Skontaktuj się ze mną, wykonam je dla Ciebie.

Wieloletnie doświadczenie (29-lat) wraz z nowoczesnym zapleczem maszyn pozwala mi spełniać oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów.

Do produkcji używam wyłącznie sezonowanego drewna, które jest odpowiednio wysuszone oraz wyselekcjonowane, elementy kleję wyłącznie markowymi klejami co zawsze gwarantuje długoletnią trwałością łączenia.

Sprzedaż produktów prowadzę na obszarze, całej polski jak również wysyłam zamówienia za granicę. Obsługuję klientów indywidualnych jak i firmy.

Jestem zainteresowany nawiązaniem współpracy z dystrybutorami.

Solidnie, precyzyjnie, estetycznie, szybko, i przede wszystkim rozsądna cena.

Moje aukcje Alllegro - http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2869893

bramy dwuskrzydłowe z drewna
http://www.youtube.com/watch?v=WGMN0b57LXE

płoty ogrodzenia z drewna
http://www.youtube.com/watch?v=IVc0DhFyA44

Kontakt:

tel. kom. 0 606-950-390 (najlepiej po 16:00)
tel. (0–15) 844–90–96 (po godz. 18:00)

http://stanpor.prv.pl
e-mail: stanport@interia.pl

ADRES
Zakład stolarski STANPOR
Stanisław Portka
ul. Rzeczna 26
37-450 Stalowa Wola
woj. podkarpackie
POLSKA



Zakład stolarski, stolarz, stolarnia
Własne truskawki? No nieeeeeeeeeeeeeeee, ja też chcę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dorotko, ty masz domek swój? boże, ale mi się marzy dom... Moi rodzice mówią o budowie juz od 15 lat, a jeszcze palcem nie kiwnęłi. Ale ponoc mają się zabierac do budowy w przyszłym roku (juz to widzę...). Ale co mi z tego, skoro ja tam i tak nie mieszkam już I będę miała 300 km z Warszawy do domeczku... buuuuu

Jak będę miała swój dom, to może być malutki, maciopany, malusieńki, ale ma być piętrowy, z pokoikami mansardowymi. Ma miec wielką kuchnię z aneksem, jadalnią, barkiem i takim stolikiem z wysokimi krzesłami (jak drink bar), duże okna i w dużej ilości, na górze wielki balkon lub taras, po części osłoniony (żeby sobie można było siedziec w czasie deszczu). Na dole tez coś taraso-podobnego. I ogromny, gigantyczny ogród! I będe miała kilka grządek pod samym oknem kuchannym: z ziołami (szczypiorek, koperek, bazylia, oreganp itp), z truskawkami, z fasolką szparagową. Kilka krzaczków owocowych (agrest, porzaczki) i po jednym drzewku owocowym (czereśnie, wiśnie, jabłuszka, gruszkli, śliwiki, morele, brzoskwinie). I dużo, dużo cienia. I piekne, drewniane meble ogrodowe i może jakieś schonienie od deszczu altanko-podobne. I cudowny trawniczek I będe miała fotel bujany! I kominek! I wielkie łazienki, w tym jedna odchodząca od sypialni, własna, gdzie nikt nie będzie wchodził. I garderoba. A przy kuchni komórka na słoiki od babci Leny

A w domku ja, Mateusz, dwójka dzieci, pies (koniecznie golden) i kot (koniecznie rudy)

HA! Taki będzie mój dom![/i
Działka z domkiem w Łapalicach. 30km od Gdańska. 1,5km za Kartuzami. Dom
zbudowany w 1985 roku ma
130m2 a działka - budowlana 1700m2 - nie stoi we wsi tylko na oddzielonym
mini osiedlu
na tzw. Kaczej Górze graniczący z wysokim murem okalającym zamek w
Łapalicach. Niezwykłe miejsce, cisza całkowita, nieskażona przyroda a jednak
obok na najbardziej nasłonecznionym stoku jakby spiralnie przycupnięte
małe, zadbane domki w pięknych ogrodach. Zachwycające!!! Gorąco zachęcam do
odwiedzenia gdyż jest to niespotykanie piękna i z klimatem nieruchomość.
Cena za całość okazyjna 510tys.zł Dom mieszkalny w stylu prowansalskim
położony w bardzo ładnym miejscu na Kaszubach: na wzniesieniu, z rozległym
widokiem na okolicę, w tym najbliższe jezioro (300m). Tuz przy lesie ,
niedaleko stadnina koni . Działka z tarasami, zielenią i 30-letnimi
drzewami położona na zamkniętym ogrodzonym osiedlu z częścią wspólną: droga,
kosz do koszykówki, hustawki. Dom na stoku, wejścia przez taras (20m2) na
poziom górny lub przez wejście główne na dole. Obok wejścia pomieszczenie
gosp. i spiżarnia - każde po ok. 8m2. Na końcu korytarza nowy piec na drewno
i pelety z podajnikiem - minimalna obsługa raz w tygodniu., wcześniej
łazienka z prysznicem (4m2 - można ją powiekszyć zamieniając ze spiżarnią)
oraz kuchnia (11m2) ze stołem jadalnym i widokiem na ogród. Stamtąd wejście
schodami do salonu (25m2) na poziom górny. Tam też dwie sypialnie (20 i
11m2) i WC. Dom z klimatem, belki stropowe, drewniane okna i podłogi. W
ogrodzie budynek gosp. i duża ilośc drewna pozwalająca zbudować altankę na
jednym z tarasów. Miejsce na ognisko z ławeczkami. Ogród nasłoneczniony,
osłonięty od wiatru. Przy budynku garaż i miejsce postojowe. Dojazd asfaltem
do działki. Dom zarówno rekreacyjny jak i do mieszkania całorocznego z
wszelkimi wygodami. Dojazd do Kartuz i Trójmiasta bezproblemowy do Kartuz
10min do Trójmiasta 30min. W Kartuzach jest wszystko co do wygodnego zycia
jest potrzebne, dobre szkoły, sklepy,urzędy Bardzo bezpieczne miejsce za
prywatną bramą tylko 10 domków więc nikt obcy się nie dostanie. Ostatni dom
na samej górze . Zejście do jeziora po kamiennych schodkach boczna furtką,
przez mały lasek, łąke - 300m Dom z dużym potencjałem można urządzic,
rozbudować na swój sposób. Dużo miejsca na działce pozwala na dowolność i
fantazję gospodarza.
tel.kom. 509 557 499 zainteresowanym wyśle dużo pięknych zdjęć mój e-mail marek@stymark.com
MAMY NASTĘPNE MIEJSCE DO STRZELANIA!

Strzelnica dopuszczona do użytkowania decyzją Wójta Gminy Ułęż.
Przeznaczona do strzelań z broni strzeleckiej dowolnego rodzaju.
Długość osi: 100m, ilość stanowisk: 6.
Lokalizacja strzelnicy: Zespół Szkół im. Kajetana hr. Kickiego w Sobieszynie (patrz: http://www.sobieszynbrzozowa.pl/).
Prowadzący strzelania: Romuald A. Witamborski. Telefon kontaktowy: znacie.

Dnia 20 grudnia 2008 odbyło się strzelanie inaguracyjne "komitetu organizacyjnego".
Zdjęcia na
http://www.raw.com.pl/raw/index.php?page=003_galeria/020_wystrz_gal/strzelanie_brzozowa20081220

Plany na najbliższe miesiące: w styczniu powstaną górne ekrany wychwytujące, kulochwyt będzie podniesiony, zostanie zmodernizowane zadaszenie nad stanowiskami, dla myśliwych wkopie się drewniane słupki i zrobi stanowisko do przystrzeliwania broni ...
A potem - będzie naprawdę wystrzałowo!

Wokół strzelnicy: piękny park, a w nim (oprócz zieleni i alejek) altanki, ławeczki, miejsca na ogniska.
Galerie z Brzozowej i Sobieszyna: http://www.raw.com.pl/raw/index.php?page=003_galeria/015_plenery
http://foto.pstryk.net/index.php?page=015_plenery/001_brzozowa20081011
Jest też w nim mały, biały domek, w którym mieszkam od środy do piątku (kiedy pracuję w Z.S.M. Ryki - patrz: www.mechanikryki.pl )
Obok strzelnicy - tereny leśne wokół szkolnych stawów hodowlanych - można myśleć o FT.
Szkoła oferuje noclegi w internacie i wyżywienie.

I co Szanowne Państwo na TAKI prezent gwiazdkowy?

Prócz tego - życzę wszystkim spokojnych świąt pełnych rodzinnego ciepła i miłości, a Nowym Roku: samych wystrzałowych dni!
Witam. Planuję wiosną budowę altany w ogrodzie. Czy konieczne jest jakieś pozwolenie?



tak ale musisz napisać jak duża ma być ta altana i z czego.drewno,beton,itp sprecyzuj napewno chętnie odpiszę

>